Kacper Pludra: Punktować musi cała drużyna. To jest najważniejsze (wywiad)

Fot. Patryk Kowalski

Cichym bohaterem dwóch ostatnich meczów ZOOLESZCZ GKM-u został Kacper Pludra, który dwukrotnie w biegach nominowanych rozstrzygał losy spotkania na korzyść drużyny z Grudziądza. Wychowanek leszczyńskiej UNII pozostaje jednak skromny. – Ważne aby punktowała cała drużyna – mówił po spotkaniu w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

Jakub Keller (speedwayekstraliga.pl): Zanotowałeś kolejny dobry występ w barwach grudziądzkiego zespołu. Chyba możesz być zadowolony ze swojej formy?

Kacper Pludra (ZOOLESZCZ GKM Grudziądz): Na początku szło mi w kratkę. Trochę się męczyłem, ale później było już lepiej.

Z czego to wynika? Znaleźliście coś w sprzęcie?

Tak, dopasowaliśmy odpowiednio motocykl i wszystko pasowało. Do tego stopnia, że udało się wygrać podwójnie w 14. biegu i przypieczętować zwycięstwo drużyny.

Solidnie zaprezentowałeś się w biegu juniorskim, a w kolejnym starcie nie przywiozłeś punktu. Nie trafiliście z ustawieniami?

Poszliśmy nie w tę stronę. Byli też mocni rywale. Źle zabrałem się ze startu i nie udało się dojechać tam, gdzie trzeba.

Twój kolega z juniorskiej pary zadebiutował właśnie w meczu PGE Ekstraligi. Jak ci się układa współpraca z Wiktorem Rafalskim?

Wiktor pojechał dopiero pierwszy mecz. Nie ma co nakładać na niego jakichkolwiek oczekiwań. Mam nadzieję, że szybko się rozjeździ. I oby omijały go kontuzje.

A propos kontuzji. W takim meczu szczególnie odczuwalny jest brak Nickiego Pedersena?

Ciężko się bez niego jedzie, bo to przecież lider naszej drużyny. Bardzo brakuje jego punktów.

Ale w obliczu jego nieobecności macie chyba dodatkową mobilizację?

Dokładnie tak. Trzeba łatać dziury w składzie. Tak to jest, kiedy nie jedzie lider.

Na lidera wyrasta Norbert Krakowiak, który ma za sobą fenomenalny występ.

Owszem. Pojechał świetny mecz. Oby tylko notował ich jak najwięcej.

Ty też dorzuciłeś ważne punkty. Podobnie było podczas meczu w Lesznie. Czujesz się cichym bohaterem tych spotkań?

Ważne aby cała drużyna jechała dobrze. Jeśli tak się dzieje to wygrywamy mecze. A to jest najważniejsze.

Kibice w Grudziądzu zaczynają doceniać twoją postawę. Czujesz jak zagrzewają cię do walki?

Cieszę się, że potrafią dostrzec naszą ciężką pracę i nagradzają nas za to brawami. My za to odwdzięczamy im się szybką jazdą na torze.

Jeśli już mówisz o torze. Znów było twardo?

Twardo jak zawsze. To w końcu Grudziądz.

Jakub Keller