Kacper Łobodziński: Musimy wprowadzić diametralne zmiany (wywiad)

Fot. Dariusz Ryl

W 5. kolejce PGE Ekstraligi ZOOLESZCZ GKM Grudziądz uległ w derbowym spotkaniu rywalowi zza miedzy. Losy meczu ważyły się do ostatniego biegu, a finalnie to drużyna FOR NATURE SOLUTIONS APATOR Toruń mogła cieszyć się z dwóch dużych punktów. W drużynie Janusza Ślączki ponownie nie zawiedli juniorzy. Dla Kacpra Łobodzińskiego było to pierwsze w karierze spotkanie derbowe.

Kamil Rychlicki (speedwayekstraliga.pl): Po raz pierwszy miałeś okazję wziąć udział w pojedynku derbowym z sąsiadami z Torunia. Czy dla takiego młodego zawodnika był to dodatkowy stres?

Kacper Łobodziński (ZOOLESZCZ GKM Grudziądz): Starałem się podejść do tego meczu, jak do każdego innego, natomiast cały czas czuć było derby w powietrzu. Ogromne wrażenie zrobiło to na mnie, kiedy wyjechaliśmy do prezentacji. Były to moje pierwsze derby w karierze. Było czuć to napięcie.

Bezpośrednio po meczu mieliście bardzo długie spotkanie z trenerami i z zarządem. Próbowaliście wyciągnąć wnioski na gorąco po tej porażce?

Dokładnie tak. Próbujemy znaleźć tę prędkość, bo pomimo, że tor jest taki sam, to ustawienia, które pasują na treningu, nie do końca sprawdzają się podczas zawodów. Mamy teraz trochę dłuższą przerwę przed kolejnym meczem u siebie i musimy wprowadzić nie delikatne, ale diametralne zmiany.

Z czego ten brak prędkości wynika?

Sam chciałbym wiedzieć. Nie wiem z czego to wynika. Między innymi dlatego to nasze pomeczowe spotkanie było tak długie.

Grudziądzcy juniorzy nie zawodzą w tym sezonie. Ty również dokładasz do zdobyczy drużyny bardzo cenne punkty. Chyba możesz być zadowolony ze swojej postawy?

Jestem zadowolony z tego, jak zaczął się dla mnie ten sezon. Udaje mi się realizować plan minimum, jaki sobie założyłem. Cały czas jednak chcę wygrywać też biegi z seniorami i to jest mój cel.

Kadra młodzieżowa ZOOLESZCZ GKM-u liczy kilku zawodników. Czujesz na plecach oddech kolegów z drużyny?

Staram się o tym nie myśleć. Podczas treningów jeździmy wszyscy razem spod taśmy i trener po treningu podejmuje decyzję, kto pojedzie w kolejnych zawodach. Póki co jestem zadowolony z tego, że mam możliwość startowania w meczach.

Sporo urosłeś od ostatniego sezonu. Czy dla zawodnika taka fizyczna zmiana to kłopot?

Raczej nie był to dla mnie duży problem. Wymagało to zmiany siodełka na wyższe i nieco dłuższego haka. W żaden sposób wzrost nie przeszkadza mi w jeździe.

W sezonie 2022 wystartowała U24 Ekstraliga. Jak ty, jako młody zawodnik, zapatrujesz się na taką rywalizację?

Myślę, że to jest bardzo dobra inicjatywa. Fajnie, że możemy ścigać się na torach PGE Ekstraligi, bo można poszukać podobnych ustawień, jak podczas spotkań ligowych. Podoba mi się formuła tych zawodów.

 

Kamil Rychlicki