Kacper Łobodziński: Bez Nickiego będzie sto razy ciężej (wywiad)

Fot. Marcin Karczewski

Sztab szkoleniowy ZOOLESZCZ GKM-u Grudziądz jest zadowolony z postawy juniorów w starciu z FOGO UNIĄ Leszno. Kacper Łobodziński wygrał bieg młodzieżowy, a jego trzy punkty okazały się niezwykle cenne w obliczu kontuzji Nickiego Pedersena. – W drugim biegu chciałem wystrzelić spod taśmy – wspominał bieg juniorski Łobodziński w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

Jakub Keller (speedwayekstraliga.pl): Wygrywacie bardzo trudny mecz, ale chyba w zespole są mieszane uczucia?

Kacper Łobodziński (ZOOLESZCZ GKM Grudziądz): Niestety straciliśmy Nickiego, który jest liderem zespołu. Trzymamy wszyscy za niego kciuki, żeby wrócił do zdrowia, a później do pełnej dyspozycji.

Utrata lidera podcina skrzydła chyba całej drużynie?

Bez Nickiego będzie sto racy ciężej. W meczu z FOGO UNIĄ Leszno jednak potrafiliśmy się zmotywować i zwyciężyć. To może dobrze zwiastować na przyszłość.

Podobno sporo pracowaliście przed tym meczem?

Tak, zgadza się. Było sporo jazdy na treningach.

Tor podczas zawodów był taki sam, jak na treningu?

Był wręcz identyczny. W trakcie meczu była jedynie wyższa temperatura.

Rozumiem, że to spora różnica jeśli chodzi o przygotowanie sprzętu?

Tak, lekkie korekty poszły.

Trudniej jest dopasować motocykl przy takiej temperaturze?

Zdecydowanie łatwiej się go dostraja na początku i pod koniec sezonu, kiedy temperatura jest niższa.

Dlaczego tak jest?

Przy wyższej temperaturze czuć, że motocykl słabnie. Ciężko jest znaleźć optymalne ustawienie, ale nie jest to niewykonalne.

Sporą różnicę zrobiliście wygrywając bieg juniorski. Jaka była taktyka na tę gonitwę?

Chciałem wystrzelić spod taśmy jak najszybciej.

I to ci się udało. Ale za twoimi plecami walki raczej nie brakowało?

Wiedziałem, że na zewnętrznej nie ma tyle materiału, by się rozpędzić. Skupiłem się głównie na starcie i się udało.

Jakub Keller