Juniorzy rozpoczynają walkę o tytuł mistrza Świata

Fot. Patryk Kowalski
Fot. Patryk Kowalski

W sobotę (4.09) rozpocznie się ściganie o Indywidualne Mistrzostwo Świata Juniorów. Losy tytułu rozstrzygać się będą podczas trzech rund. Pierwsza z nich odbędzie się w niemieckim Stralsund, kolejna w Krośnie oraz tradycyjnie ostatnia w Pardubicach.

Od lat mieliśmy przynajmniej kilku, w tym polskich, faworytów w walce o tytuł Indywidualnego Mistrza Świata Juniorów. W poprzednich latach po najwyższe laury sięgali Jaimon Lidsey, Maksym Drabik, Bartosz Smektała, czy Max Fricke. Trzeba by cofnąć się aż do roku 2012, aby znaleźć innego, niż australijski czy polski reprezentant z mistrzostwem świata, kiedy to wygrał Michael Jepsen Jensen.

Pokazuje to, że od lat główny prym w mistrzostwach wiodą Polska i Australia. Jeśli chodzi o brązowy medal, za sprawą Roberta Lamberta i Olegsa Mihailovsa, podium uzupełniali kolejno w 2016 roku Brytyjczyk, a 2020 Łotysz. Natomiast Duńczycy od 2015 nie sięgnęli po krążek w tych mistrzostwach, mimo że od lat w żużlu są jedną z bardziej liczących się nacji.

W tym roku o tytuł powalczy trzech Polaków i Łotyszy, zaledwie dwóch Duńczyków i tylko jeden Australijczyk. Stawka będzie dość zróżnicowana, bo uzupełniają ją reprezentanci Rosyjskiej Federacji Motocyklowej, Czech, Francji, Ukrainy, Niemiec oraz Szwecji. Pierwszy raz od 2014 roku nie zobaczymy zawodnika z Wielkiej Brytanii.

Żaden z tegorocznych zawodników wcześniej nie stawał na podium IMŚJ, a większość debiutuje w stałym cyklu. Na dodatek wszyscy żużlowcy, którzy w ubiegłym roku zajęli cztery pierwsze miejsca – Lidsey, Kubera, Mihailovs i Bewley ukończyli już wiek juniora. Teoretycznie wyrównuje to szanse tegorocznych zawodników w walce o najwyższe cele.

Wszyscy zapewne upatrują więc faworytów w polskich zawodnikach jak Świdnicki, Lampart, czy Miśkowiak, którzy notują dobrą formę i mają doświadczenie w walce z najlepszymi w PGE Ekstralidze. Natomiast Kvech i Karion w nie mieli wielu okazji do zaprezentowania się na torach najlepszej żużlowej ligi świata. Pierwszy z nich pojechał w ośmiu biegach, a drugi w zaledwie jednym. Czech prezentował swój kraj z dziką kartą podczas Anlas Czech Republic FIM Speedway Grand Prix w Pradze oraz w FIM SGP Challenge w Zarnowicy, gdzie zajął dziewiąte miejsce. Ścigał się wówczas z seniorami i pokazał z nienajgorszej strony, więc może nieco namieszać również w zawodach młodzieżowych.

Kojarzyć z międzynarodowych mistrzostw można, oprócz dwóch wcześniej wymienionych, Madsa Hansena, czy Lukasa Baumanna. Duńczyk ma już kilka medali na koncie, głównie drużynowo oraz piąte miejsce w IMŚJ (2020 rok). Natomiast młody Niemiec był w tym roku z dziką kartą podczas SEC w Guestrow.

Aż siedmiu, tegorocznych, stałych uczestników IMŚJ jeździ w 2. Lidze Żużlowej. Wysokie, siódme miejsce w klasyfikacji tej ligi, zajmuje Hansen, a rewelacją tych rozgrywek nazywany jest  Niemiec – Norick Bloedorn, który otrzymał od organizatorów dziką kartę na te zawody.

Jedyny Francuz w stawce – Steven Goret przed rokiem zaskoczył wszystkich i był bliski awansu do finału Indywidulnego Pucharu Europy Juniorów. Debiutował w tamtym roku w IMŚJ w jednodniowych zawodach w Pardubicach, ale nie udało mu się zdobyć punktów.

Zarówno Świdnicki, Baumann, jak i Gilomore otrzymali stałe, dzikie karty. Startowali oni w eliminacjach w Guestrow, ale nie awansowali do finałów cyklu. Polak był wówczas siódmy, Niemiec ósmy, a Australijczyk dziesiąty.

Powyższe statystyki pokazują, że w gronie faworytów ponownie upatrywać powinniśmy polskich młodzieżowców. Pamiętać jednak trzeba, że nazwiska nie jadą i wszystko na torze jest możliwe tym bardziej na mniej znanych niż domowe, ligowe obiekty.

Lista startowa 1. finału IMŚJ:

1. Jan Kvech (Czechy)
2. Steven Goret (Francja)
3. Mateusz Świdnicki (Polska)
4. Mads Hansen (Dania)
5. Lukas Baumann (Niemcy)
6. Norick Bloedorn (Niemcy)
7. Mark Karion (MFR)
8. Ernest Matjuszonoks (Łotwa)
9. Jonas Seifert-Salk (Dania)
10. Matthew Gilmore (Australia)
11. Marko Lewiszyn (Ukraina)
12. Wiktor Lampart (Polska)
13. Alexander Woetin (Szwecja)
14. Francis Gusts (Łotwa)
15. Daniił Kołodinski (Łotwa)
16. Jakub Miśkowiak (Polska)
17. Fynn Ole Schmietendorf (Niemcy)
18. Marius Hillebrand (Niemcy)

 

Alicja Labrenc