„Jeździmy z kibicami. Teraz czuję się jak na zawodach” – wypowiedzi Motoru Lublin z meczu #LUBGOR

Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec
Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec

Motor Lublin w pierwszym meczu przed własną publicznością pokonał MOJE BERMUDY Stal Gorzów 53:37. Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Jarosław Hampel, który zdobył 13 punktów z bonusem, a także tytuł Rajdera Meczu. W zespole z Lublina panował spory optymizm po dobrym spotkaniu w wykonaniu zawodników.

– Pracowałem nad tym całą zimę, nad refleksem, dobrym skupieniem na starcie. Nie jest zaskoczony, że mam dobry start. Ten miałem idealny – 10 setnych i już puściłem sprzęgło. Byłem szybki i wygrałem. Nie zastanawiałem się nad tym. Wiedziałem, że to, był dobry start i pojechałem do przodu. Tak się tutaj jeździ i myślę, że Rafał Karczmarz zrobiłby to samo, gdyby mnie tam zobaczył. Także nie jest to dla mnie coś niesamowitego. Nie wiem czy by wystawił nogę, wiem że by dojechał i byłby z przodu. Jestem na 100%  pewny, że każdy by tak zrobił. Wiem, że pewnie decyzja jest słuszna (decyzja o żółtej kartce – przyp. red.) – powiedział Wiktor Lampart na antenie nSport+.

Młody zawodnik Motoru Lublin wypowiedział się także o biegu z Andresem Thomsenem. – Czułem, że jest szybki. Cały czas pracujemy nad sprzętem. Jeszcze się idealnie nie dopasowaliśmy. Musimy coś zmienić i zobaczymy co będzie dalej w następnych wyścigach. Myślę, że tor trochę trzyma – ocenił.

– Jest coraz lepiej. Są kibice na trybunach i to jest dobry kierunek oczywiście. Pierwszy bieg udany, początek całkiem dobry dla nas, ale wiemy jak wymagającą drużyną jest MOJE BERMUDY Stal Gorzów i jedziemy do końca. Ostatni raz startowałem w Lublinie w 2013 roku. Nie ukrywam, że chcę jeszcze więcej pojeździć, potrenować, ale to wszystko przede mną. Troszeczkę trzeba inaczej rozgrywać biegi z tych pół zewnętrznych. One są w miarę podobne, aczkolwiek to trzecie jest chyba najtrudniejsze, z tego co obserwujemy. Trochę regulujemy, trochę zmieniamy, żeby nadążyć za zmieniającym się torem. Życzymy sobie, żeby to wszystko szło w dobrym kierunku – podsumował lider gospodarzy Jarosław Hampel.

– To są silniki Sergieja Nikolova. Trochę szukaliśmy przełożenia, które będzie pasowało w takich warunkach pogodowych. Jestem zadowolony. Bardzo dobrze jedzie cała drużyna to najważniejsze. Jak motor jest przygotowany, to można walczyć wszędzie. Jeździmy z kibicami, choć nie to cały stadion. Teraz czuję się jak na zawodach. Zadowoleni są wszyscy z drużyny. Dziękuję za tę wspaniałą pomoc – podkreślił kapitan gospodarzy Grigorij Laguta.

– Jak na debiut w tym sezonie, to nie jestem zadowolony. Ważne, że wygraliśmy i odbiliśmy ostatnią przegraną we Wrocławiu, więc można myśleć pozytywnie. Trzymałem kciuki, lecz to był słaby mecz w naszym wykonaniu i mocno przegraliśmy. Jak widać teraz, Jarosław robi bardzo dobre punkty i jedzie fajnie, więc na pewno można być zadowolonym z tego transferu. Nie mogę wyjechać ze startu, muszę nad tym dalej pracować i nie zdobywać tych zer, które były. Na pewno, jak widać, jesteśmy mocni u siebie i jedziemy dalej – oznajmił Paweł Miesiąc.

 Sebastian Czobot