„Jeszcze wiele punktów dla nas do zdobycia” – wypowiedzi Motoru Lublin z meczu #LUBCZE

Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec
Fot. Klaudia Żurawska vel Dziurawiec

Motor Lublin ostatnią porażkę przy Alejach Zygmuntowskich zanotował 14 miesięcy temu, a dokładnie 30 czerwca 2019 r. w spotkaniu z Falubazem Zielona Góra 41:49. Nic nie wskazywało, że w poniedziałkowy wieczór ten scenariusz miałby się powtórzyć. Do Lublina przyjechała bowiem drużyna ELTROX Włókniarza Częstochowa, której ostatnie wydarzenia mogły podciąć skrzydła. Częstochowianie jednak stanęli na wysokości zadania i w meczu o miejsca w fazie finałowej, pokonali Motor 51:39.

Na pewno zwycięstwo nad FOGO Unią Leszno sprawiło nam wiele radości, ale cel nadal jest ten sam, czyli awans do czwórki. To nie jest jeszcze zapewnione. Dopiero jak będziemy w czwórce, to będziemy myśleć o czymś innym. Na razie potrzebne jest nam jedno zwycięstwo w trzech spotkaniach, najlepiej gdyby ono nastąpiło w meczu właśnie z ELTROX Włókniarzem Częstochowa. To by dawało nam trzy duże punkty i pozwoliłoby tak realnie spojrzeć co dalej. Zwycięstwo nad FOGO Unią Leszno pozwoliło uwierzyć w to, że nie ma drużyn nie do pokonania i meczów, których nie można wygrać, nawet jeśli zaczyna się tak fatalnie spotkanie jak z leszczyńską FOGO Unią, kiedy nasza drużyna przegrywała po czterech biegach 10 punktami, ale później zmobilizowała się. Chłopacy ostro wzięli się do pracy  i pozostałe biegi wygrali dwudziestoma punktami. Łącznie zakończyliśmy spotkanie wygraną 50:40 – powiedział przed spotkaniem menadżer Motoru Lublin, Jacek Ziółkowski.

Widać, że zawodnicy z Częstochowy od początku bardzo dobrze odczytali warunki torowe i od początku mają bardzo dobrze dopasowane motocykle. Zaskakują bardzo dobrymi startami, a na dystansie jest ciężko ich gonić, czy wyprzedzać. Teraz to my musimy dużo pracować przy swoich motocyklach, żeby ten element poprawić, bo jest on bardzo istotny i będziemy dalej walczyć. Nigdy w tym roku wcześniej nie jeździliśmy w warunkach deszczowych, więc na ten moment ciężko jest tę sytuację ocenić, ale bieg goni bieg i musimy jechać skuteczniej. Muszę nadal więcej pracować by ustabilizować swoją formę, tak by na wyjazdach jeździć równie skutecznie, co tutaj na domowym torze. Zawsze jest dużo do zrobienia, dużo do poprawy, do dopracowania, więc na pewno będę się bardzo starał, oczywiście stale wyciągamy wnioski. Przyjścia do Motoru Lublin absolutnie nie żałuję, dalej walczymy o play-off, co jest naszym celem. Będziemy się starać, żeby się to udało – nadmienił Jarosław Hampel.

– Mikkel Michelsen nie jedzie, nie wiem co się stało. Wiktor Lampart też męczy się cały czas. Ciężko było całej drużynie. Po raz pierwszy jedziemy w takich warunkach. Myśleliśmy, że skoro poradziliśmy sobie z FOGO Unią Leszno, to z ELTROX Włókniarzem zwyciężymy łatwo, ale nie poszło to po naszej myśli. Obróciło się przeciwko nam i nie poszło tak łatwo, jak myśleliśmy. Deszcz trochę przeszkodził, wystarczy spojrzeć na wynik. Nie możemy narzekać na pogodę czy na tor. ELTROX Włókniarz miał takie same warunki. Byli mocniejsi od nas. Nie zamierzamy opuszczać rąk, będziemy walczyć do końca. Sporo zawodów przed nami, jeszcze wiele punktów dla nas do zdobycia – podsumował swój występ oraz całej drużyny Grigorij Laguta podczas pomeczowej konferencji na antenie ELEVEN SPORTS 1.

Rafał Borek