Jasne cele na sezon 2019 Przemysława Pawlickiego (wywiad)

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

– Będziemy się starali jechać  jak najlepiej, chcąc dojść do play-off – powiedział na prezentacji MRGARDEN GKM Grudziądz Przemysław Pawlicki. Specjalnie dla speedwayekstraliga.pl żużlowiec podsumował przygotowania do sezonu i drużynowych planach na 2019 rok. Wywiad przeprowadził Rafał Kowalski.

Rafał Kowalski: Dużo czasu potrzebowałeś na przedłużenie kontraktu z MRGARDEN GKM Grudziądz na kolejny sezon?

Przemysław Pawlicki: Nie, nie potrzebowałem, dosłownie krótko po sezonie usiedliśmy do rozmów i już na pierwszym spotkaniu się dogadaliśmy.

Od pewnego czasu MRGARDEN GKM w środowisku żużlowym zaczyna być dostrzegany jako solidny klub, twardo stąpający po ziemi. Jak oceniasz dotychczasową współpracę z zespołem ?

Jak widać klub jest stabilny i oby było tak jak najdłużej, dlatego też w środowisku żużlowym MRGARDEN GKM jest już teraz tak oceniany i oby funkcjonował tak dalej jak przez ostatnie lata.

Możesz zdradzić jak przepracowałeś zimę?

Każdy zawodnik ma swoje indywidualne przygotowywania i to raczej od zawodnika zależy co robi. W moim przypadku wygląda to już podobnie od kilku lat. Mam tych samych trenerów, moje treningi są bardzo urozmaicone i czuję się przygotowany do sezonu.

Pierwsze kółka przy Hallera 4 już za Tobą, jak wrażenia po jeździe na motocyklu żużlowym po dłuższej przerwie ?

Bardzo dobrze. Tor mieliśmy super przygotowany już od pierwszego treningu. Mogliśmy pojeździć i pokręcić pierwsze kółka, ale wiadomo to pierwsze mecze pokażą, jaką siłą będziemy dysponować w tym sezonie.

Jak wyglądają Twoje przygotowania sprzętowe na nadchodzący sezon?

Zawsze staram się być przygotowany jak najlepiej.

Jakie doświadczenie zebrałeś po startach w zeszłorocznym cyklu FIM Speedway Grand Prix?

Sezon poprzedni jako start w Grand Prix był dla mnie bardzo ciężki, oczekiwałem od siebie dużo więcej, niestety ten wynik nie był najlepszy z czego nie jestem zachwycony. Nie spełniłem swoich oczekiwań. Pierwszy rok płacimy frycowe i będę się starał dalej, by znów tam się znaleźć. Myślę że z większym już doświadczeniem i z oczekiwaniem spełnienia swoich celów.

Plan Przemysława Pawlickiego z drużyną MRGARDEN GKM Grudziądz na sezon 2019?

Cele drużynowe z Grudziądzem są wysokie, zresztą jak każdych, co startują w PGE Ekstralidze. My w tym roku mamy skład wzmocniony, jak patrzymy na naszych zawodników. Zapowiada się naprawdę dobry sezon, ale jak popatrzymy na inne drużyny to PGE Ekstraliga pokazuje że wszyscy są mocni. My przede wszystkim będziemy się starali jechać jak najlepiej, chcąc dojść do play-off, których nam zabrakło w poprzednim sezonie, a jak już znajdziemy się w pierwszej czwórce, to tam chcemy powalczyć o jak najwyższe cele.

Jakie cele indywidualne stawiasz sobie na nadchodzący sezon?

O moich celach indywidualnych nie chciałbym rozmawiać, jeśli będzie gdzieś słychać że będę wygrywał ważne dla mnie zawody to znaczy że będę je realizował.

Przed drużyna z Grudziądza seria sparingów – jak do tego podchodzisz?

Ciężko mi oceniać, sparingi są po to by popróbować pojeździć, to są pierwsze starty spod taśmy więc przede wszystkim chodzi o jak największe wyniesienie swoich odczuć z toru i z motocykli, które potem się przełożą na ważne zawody ligowe w trakcie sezonu.

Twój faworyt najlepszej żużlowej ligi świata na sezon 2019?

Ciężko mi oceniać, bo papier już nie raz okłamał i lubi płatać figle, więc zobaczymy. Tak jak już powiedziałem wcześniej, PGE Ekstraliga jest bardzo mocna ligą, najmocniejszą i co roku widać, że są niespodzianki, więc my patrzymy na siebie i będziemy chcieli pokazać jak najlepszy wynik w tym sezonie.

Pierwszy swój mecz MRGARDEN GKM rozegra na wyjeździe w Lublinie, miałeś już okazje tam jeździć?

Miałem już okazję pojeździć na torze w Lublinie i to nie raz. Tor jest tam dobry, jeśli jest dobrze przygotowany to można tam naprawdę powalczyć, więc czeka nas myślę dobry, zacięty mecz.

Na koniec zdradź tajemnice jak godzisz życie rodzinne ze sportem?

Mam kochaną dziewczynę, która potrafi mi to wszystko łączyć, bo nie jest to proste jeśli jesteś sportowcem, ale w żadnym wypadku mi to nie przeszkodziło, żeby przygotowywać się do sezonu, bo tak jak powiedziałem, rozumiemy się. Troszeczkę mój grafik uległ zmianie, poranne wstawanie musiało mi wejść w życie codzienne.

Rafał Kowalski