Jarosław Hampel: Oby był teraz już tylko progres

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

Wygrana FOGO Unii Leszno ze SPEED Car Motorem Lublin nie przyszła z taką łatwością, o jakiej mówili wszyscy przed tym spotkaniem. Jarosław Hampel, w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl, stwierdził, że wynik nie odzwierciedlał przebiegu meczu i opowiedział o poprawie swoich występów w tym sezonie.

– Ten mecz wcale nie był taki łatwy, wynik końcowy pokazuje naszą przewagę, ale w spotkaniu był taki moment, kiedy goście zbliżyli się bardzo do nas. To tylko potwierdza tezę, że PGE Ekstraliga jest bardzo wyrównana. My niezmiennie jesteśmy w takim samym, bojowym nastawieniu. Wkładamy bardzo dużo pracy w to, żeby wygrywać – podsumował dla speedwayekstraliga.pl jeden z liderów FOGO Unii, Jarosław Hampel.

Przewrotnie zapytany, czy te wygrane się nie nudzą, stanowczo zaprzeczył.  Prawdziwą ucztą tego meczu były jego pojedynki z Mikkelem Michelsenem. Obydwaj zawodnicy oprócz widowiskowej jazdy dostarczyli swoim drużynom cennych punktów. Dziesięć punktów i bonus dla FOGO Unii wywalczył Hampel. – Jestem  zadowolony ze swojego wyniku, chociaż jak wiadomo, jestem sportowcem, chciałbym zawsze przyjeżdżać pierwszy. Jest jeszcze nad czym pracować i co poprawiać. Oby był teraz już tylko progres – wyjaśnił nasz rozmówca.

Na stadionie w Lesznie opadł już co prawda kurz po finale Indywidualnych Mistrzostw Polski, ale trudno było nie zauważyć absencji na liście startowej tych zawodów jednego z czołowych polskich zawodników, wicemistrza świata z 2010 i 2013 roku. Dlaczego nie startował? – Zanotowałem słabsze starty w pewnym momencie tego sezonu, nie dostałem się do finału. Bardzo tego żałuję, bo chciałem powalczyć w tych zawodach. To już jednak historia i skupiam się na obecnej formie – wyjaśnił żużlowiec.

Dobra forma będzie na pewno potrzebna nie tylko na zbliżające się półfinały rozgrywek PGE Ekstraligi, ale również podczas indywidualnych startów zawodnika. Jarosław Hampel po pierwszej rundzie IME jest w połowie stawki, co oznacza, że jest w kontakcie z czołówką i dobra forma z domieszką sportowego szczęścia mogą zaowocować podczas kolejnej rundy, która rozegrana zostanie w Toruniu sukcesem i awansem w klasyfikacji generalnej. Jakie jest nastawienie samego zawodnika przed startem? – Pełen spokój – zakończył krótko z uśmiechem.

 

Marta Sobera