Janusz Ślączka chwali juniorów. „Walczyli jak równy z równym”

Fot. Patryk Kowalski

W niedzielnym spotkaniu 1. kolejki PGE Ekstraligi, drużyna ZOOLESZCZ GKM Grudziądz pokonała w spotkaniu wyjazdowym beniaminka z Ostrowa 55:35. Bardzo zadowolony z wyniku był szkoleniowiec gości, Janusz Ślączka. – Chociaż wygrana jest wysoka, to naprawdę nie było łatwo – mówił po meczu w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Niepewne prognozy pogody sprawiły, że ostrowianie jako jedni z pierwszych musieli skorzystać z plandeki zabezpieczającej nawierzchnię przed opadami deszczu. Między innymi brak treningów wskazuje się jako jedną z możliwych przyczyn porażki gospodarzy na inaugurację sezonu. Powodów do narzekań nie mieli za to goście z Grudziądza. Co pomyślał trener Janusz Ślączka, kiedy zobaczył w niedzielę stan ostrowskiego toru? – Że go chyba szybko rozczytamy – odpowiedział krótko Ślączka zaraz po zakończeniu spotkania. – Co prawda były niektóre miejsca przemoczone, ale gdyby nie plandeka, to mógłby być problem z organizacją tego meczu. Na szczęście udało się zaliczyć to spotkanie. To był ładny mecz, a zwycięstwo cieszy – mówił.

Pomimo pewnego prowadzenia od początku meczu grudziądzanie nawet przez chwilę starali się nie stracić czujności. – Cały czas przyglądaliśmy się nawierzchni, bo ten tor się zmieniał. Nie wszystkie korekty zawodników okazały się trafione – przyznał Ślączka. – Chociaż wygrana jest wysoka, to naprawdę nie było łatwo. Gospodarze mocno walczyli – dodał.

Menadżer żółto-niebieskich chwalił po meczu swoich podopiecznych, ale szczególnie ciepłe słowa kierował w kierunku swoich młodzieżowców. – Wszyscy zawodnicy pojechali bardzo dobre spotkanie. Bardzo cenne punkty dorzucili nasi juniorzy. Szkoda, że Kacprowi Pludrze uciekło to zwycięstwo, bo na wyjściu z łuku już widział metę, ale urwał się łańcuszek. To jest sport – powiedział Ślączka. Grudziądzcy juniorzy z pewnością nie byli faworytami w pojedynkach z młodzieżowcami ARGED MALESY Ostrów Wielkopolski, jednak sprawili swoim kibicom niespodziankę. – Nasi młodzieżowcy walczyli jak równy z równym i to jest najważniejsze.

W niedzielnym spotkaniu grudziądzanie korzystali z zastępstwa zawodnika. Jak się okazuje, decyzje sztabu szkoleniowego gości nie były przypadkowe. – Wybór zawodników jadących jako zastępstwo zawodnika przemyślałem wcześniej – zdradził trener gości. Decyzje Ślączki okazały się być trafne. Zawodnicy startujący jako ZZ-tka zdobyli w Ostrowie 10 punktów. – Trzeba zawsze przeanalizować, które rozwiązanie jest najlepsze, ale uważam, że dzisiejsze rozwiązanie było bardzo korzystne – zakończył szkoleniowiec w rozmowie dla speedwayekstraliga.pl.

 

Kamil Rychlicki