Janusz Kołodziej po DME: chciałbym pojechać w SoN

Fot. Ewelina Włoch-Wrońska

W niedzielnym finale Enea European Team Speedway Championship w Poznaniu Janusz Kołodziej zdobył komplet punktów. Zawodnik FOGO UNII Leszno był liderem reprezentacji Polski, która na wymagającym torze sięgnęła po triumf.

Turniej w Poznaniu miał być niejako odpowiedzią na brak prestiżowej, drużynowej imprezy. Na Golęcinie pięcioosobowe reprezentacje walczyły o mistrzostwo Starego Kontynentu. – Zdecydowanie lubię ten format i myślę, że nam jako zawodnikom on bardzo odpowiada. Lubimy takie imprezy – przyznał Janusz Kołodziej w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl. W 2023 roku do kalendarza wróci znany z tej formuły Drużynowy Puchar Świata, a reprezentacje powalczą o złoto w Toruniu.

Nawierzchnia w Poznaniu była dla zawodników bardzo wymagająca. Choć Kołodziej radził sobie na niej świetnie, to nie było to łatwe. – Tor się nieco rozsypał. Nikt nie cieszył się z tego, co się stało. My jako zawodnicy nie mieliśmy na to wpływu i naszym zadaniem była rywalizacja. Warunki były bardzo trudne – mówił po zawodach lider reprezentacji Polski.

Zawody w Poznaniu toczyły się w typowo letniej atmosferze. Było gorąco, co dla zawodników jest dodatkową trudnością. Wzrost temperatur nieraz doprowadza do zmian w układzie sił. – Gdy robi się ciepło, to jednostki tracą moc, a w żużlu silniki są strasznie „wyżyłowane” i jest im ciężko – tłumaczył Kołodziej. – Silniki zupełnie inaczej reagują i się zachowują. Nie odczuwamy tego w maszynach drogowych, bo w samochodach jednostki napędowe są tworzone, by jeździć setki tysięcy kilometrów. Czas pracy silnika na żużlu to natomiast kilka godzin – wyjaśniał w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl kapitan FOGO UNII Leszno.

Janusz Kołodziej w ostatnim czasie imponuje formą zarówno w PGE Ekstralidze, jak i w reprezentacji oraz zawodach międzynarodowych. W Debreczynie wywalczył awans do SEC Challenge, a nie tak dawno w Bydgoszczy zdobył 10 punktów i bonus w meczu towarzyskim z drużyną Reszty Świata. Być może w lipcu 38-latek będzie bronić biało-czerwonych barw podczas FIM SoN? – Oczywiście, że chciałbym znaleźć się w kadrze i pojechać w SoN. Jeśli do tego czasu będę prezentować wysoki poziom, to myślę, że będzie szansa – powiedział.

Joachim Piwek