Jakub Miśkowiak: Żużel to nieprzewidywalny sport

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

Podsumowanie meczu z MRGARDEN GKM, założenia na spotkanie ostatniej kolejki rundy zasadniczej w Gorzowie oraz szansach forBET Włókniarza na zdobycie medalu – o tym wszystkim w krótkim wywiadzie dla speedwayekstraliga.pl z Jakubem Miśkowiakiem – juniorem klubu z Częstochowy.

Piotr Wieszczyk: Jak oceniasz postawę drużyny w meczu przeciwko MRGARDEN GKM Grudziądz?

Jakub Miśkowiak: Wynik mówi sam za siebie. Myślę, że pojechaliśmy dobry mecz, który mógł się podobać kibicom. Najważniejsze są trzy punkty oraz pewne miejsce w play-off. To był nasz cel na to spotkanie i bardzo się cieszymy, że został on zrealizowany.

Twój dorobek jeden plus bonus w trzech wyścigach. Jak podsumujesz swoje starty?

Najbardziej szkoda mi tego biegu juniorskiego. Wspólnie z Michałem Gruchalskim wyszliśmy spod taśmy na podwójne prowadzenie. Niestety popełniłem błąd i straciłem punkty na dystansie. Myślę również, że w pierwszym starcie miałem nie najlepiej spasowany motocykl. W kolejnym zmieniłem sprzęt i było trochę lepiej.

Zanim powalczycie o medale, wcześniej wybieracie się jeszcze na mecz ostatniej kolejki rundy zasadniczej do Gorzowa. Patrząc na układ w tabeli, można powiedzieć, że będzie to dla was mecz o przysłowiową „pietruszkę”. Z jakimi założeniami wybieracie się na stadion im. E. Jancarza?

To będzie dla nas taki sam mecz, jak każdy inny. Do Gorzowa jedziemy po trzy punkty. Każdy z nas wie o co walczy i nie ma mowy o odpuszczaniu. Dodatkowo jest to dla nas bardzo dobry sprawdzian przed startami w fazie play-off.

We wrześniu rozpocznie się walka o medale. Jak oceniasz szanse z trójką najmocniejszych drużyn w najlepszej lidze świata?

Myślę, że żużel jest nieprzewidywalny i wszystko się może zdarzyć. W fazie play-off wszystko zaczyna się od początku. O tym, kto sięgnie po medale, zdecyduje skuteczność na torze. Nigdy się nie poddajemy. Mogę zapewnić wszystkich kibiców, że w każdym biegu damy z siebie wszystko.

Czy jako drużyna macie jakiś specjalny plan przygotowań na play-off?

Nie robimy niczego szczególnego. Przygotowujemy się podobnie jak do innych meczów. Przez cały rok ciężko pracujemy. Wyciągamy wnioski i staramy się eliminować potencjalne błędy. Mam nadzieję, że w meczach o medale popełnimy tych błędów mniej niż nasi przeciwnicy. Dodatkowo mamy bardzo dobrego trenera, Marka Cieślaka, do którego mamy pełne zaufanie.

To będą twoje pierwsze play-off w PGE Ekstralidze. Czy czujesz w związku z tym jakąś szczególną tremę?

Traktuje to jak normalne starty. Będę podchodził tak, jak do każdego innego meczu ligowego. Będę się przede wszystkim skupiał na tym, aby pojechać dużo lepiej. Najważniejsze, aby były one luzie i bez zbędnej presji.

 

Piotr Wieszczyk