Jakub Miśkowiak: Im więcej jeżdżę, tym lepiej czuję się na motorze (wywiad)

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

Jakub Miśkowiak był jednym z kluczowych ogniw drużyny forBET Włókniarza Częstochowa w wygranym meczu z GET WELL Toruń. Młodzieżowiec częstochowskiego zespołu został wybrany Rajderem Meczu, a swój występ podsumował w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Rafał Borek (speedwayekstraliga.pl): Jakub, ogromne gratulacje z mojej strony i oczywiście od kibiców PGE Ekstraligi, po raz kolejny zostałeś Rajderem Meczu. Bardzo dobre zawody w twoim wykonaniu: 6+2. Jeżeli chodzi o forBET Włókniarza to wydaje się, że jako zespół, męczyliście się na torze, przynajmniej do połowy zawodów spotkanie było bardzo wyrównane. Czy spodziewałeś się takiej postawy drużyny z Torunia.

Jakub Miśkowiak: GET WELL Toruń jest na pewno bardzo mocnym zespołem i pokazał, że naprawdę tak jest. Postawił się bardzo mocno. W drugiej części zawodów zaczęliśmy lepiej jechać i wygraliśmy

Jeśli chodzi o ustawienia twojego sprzętu, to nie miałeś chyba z tym większego problemu. Natomiast zarówno Leon Madsen, jak i Fredrik Lindgren dostosowali się do toru dopiero później. Czy ten tor różnił się według ciebie od tego, na którym trenowaliście w środku tygodnia?

Dużo zależy od ustawień, jednak podczas treningów tor był podobny do tego, na którym się ścigałem. Ja jechałem na tych samych ustawieniach i mi to pasowało. Nie wiem natomiast, czy inni korzystali z tych samych ustawień. Jedynie poszła tylko taka mała korekta po biegu juniorskim, ale generalnie wszystko było bardzo dobrze.

Wracając do przebiegu spotkania, w czwartym biegu, dobrze wyszedłeś spod taśmy i jechałeś przed byłym mistrzem Świata Jasonem Doylem. Jakie były twoje odczucia podczas tego biegu? Czy słyszałeś go za sobą?

Tak widziałem Jasona. Na pierwszym łuku trochę za szeroko wyszedłem i widziałem go, na drugim kółku już skorygowałem ten błąd i dowiozłem zwycięstwo z czego bardzo jestem zadowolony. Na pewno to cieszy i motywuje do jeszcze większej pracy.

W ostatnim czasie wraz z Michałem Gruchalskim, a także z innymi młodzieżowcami z Częstochowy, dużo występujecie po całej Polsce w zawodach juniorskich, ale nie tylko. Czy ty nie czujesz już zmęczenia, czy wręcz przeciwnie – lubisz tak dużo jeździć i to motywuje cię do dalszej jazdy?

Jazda jest mi bardzo potrzebna. Im więcej jeżdżę, tym lepiej czuję się na motorze. Jeżeli chodzi o tak częste występy, to myślę, że jest to najlepsze dla mnie.

Za tydzień wyjazd do Lublina na mecz z tamtejszym SPEED CAR Motorem. Wiadomo oczekiwania względem forBET Włókniarza są jasne. Jak ty czujesz tam na lubelskim torze? Czy uważasz, że drużyna z Częstochowy powalczy o coś więcej niż tylko punkt bonusowy?

Myślę, że możemy wygrać ten mecz, jesteśmy silną drużyną. Myślę, że wygramy ten mecz za trzy punkty

Rafał Borek