Jakub Krawczyk: presja ze mnie zeszła i głowa się odblokowała

Fot. Anna Kłopocka

ARGED MALESA Ostrów Wlkp. uległa w ostatnim meczu w PGE Ekstralidze ZOOLESZCZ GKM-owi Grudziądz 43:47 i pożegnała się z elitą. Świetne zawody odjechał Jakub Krawczyk, który dla swojego zespołu odjechał najlepszy mecz w karierze i zdobył 12 „oczek”. Młodzieżowiec w pomeczowej rozmowie opowiedział o odczuciach po spotkaniu, a także przyznał, gdzie spędzi kolejny rok.

Jakub Krawczyk odjechał „mecz życia”, zdobywając na trudnym terenie w Grudziądzu 12 punktów. Rezultat mógłby być jeszcze większy, gdyby nie wykluczenie w swoim pierwszym starcie. Junior ostrowian opowiedział o swoich odczuciach w pomeczowej rozmowie. – Myślę, że ten występ jest jak najbardziej na plus. Podobnie jak z FOR NATURE SOLUTIONS APATOREM. Wszystko było tak, jak powinno być. Szkoda tego upadku w pierwszym biegu, bo losy meczu mogłyby się różnie potoczyć. Szkoda także wykluczenia Olivera Berntzona (w biegu 15., dop. red.), ale poza tym myślę, że te zawody są na plus – powiedział po meczu Krawczyk.

Zawodnik wyjaśnił przyczyny upadku w biegu młodzieżowców. – Jakub (Poczta, dop. red.) zapikował pode mnie, nie miał zbytnio co zrobić. Też nie wiedziałem, jak się mam zachować i puściłem motocykl. Później też go lekko powiozłem więc myślę, że jesteśmy kwita (śmiech) – wyjaśnił młodzieżowiec ARGED MALESA Ostrów Wielkopolski.

Dla ostrowianina sezon ligowy dobiegł końca, lecz przed naszym rozmówcą jeszcze m.in. finały Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Zawodnik przyznał, że liczy na dobre wyniki swoje i swojej drużyny. – Cel ambitny mam na każde zawody. Nie zawsze to wyjdzie, ale zawsze chcę pojechać jak najlepiej, zdobyć jak najwięcej punktów dla siebie i swojej drużyny – odparł Krawczyk.

Młodzieżowiec w ostatnim czasie notuje coraz lepsze wyniki. Jak przyznaje, to nie sprzęt jest powodem poprawy rezultatów. – Presja ze mnie zeszła i głowa się odblokowała. W sprzęcie nie zrobiłem żadnych zmian. Punkty traciłem po błędach, czasami coś nie pasowało, ale tak się zdarza – przyznał 18-latek.

Lepsze rezultaty spowodowały, że zawodnikiem zaczęły się interesować inne kluby. Sam Krawczyk nie chciał jednak przeciągać sprawy i przyznał, gdzie będzie jeździć w przyszłym sezonie. – Są zainteresowania, ale myślę, że mogę powiedzieć: zostaję w Ostrowie – zakończył Jakub Krawczyk.

Kamil Szyszkowski