Jakub Kępa: Z tego miejsca chciałbym pogratulować Pawłowi Miesiącowi (wywiad)

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

W piątek forBET Włókniarz Częstochowa pokonał SPEED CAR Motor Lublin 52:38. Po spotkaniu prezes drużyny gości był zadowolony z postawy Pawła Miesiąca, jednak liczył na wywiezienie z Częstochowy minimum 41 punktów. Wywiad dla speedwayekstraliga.pl przeprowadził Michał Mielnik.

Michał Mielnik: Jak prezes klubu oceni piątkowe spotkanie?

Jakub Kępa (Prezes SPEED CAR Motoru Lublin): Na pewno jest niedosyt. Potraciliśmy sporo punktów. Osobiście liczyłem na 41 zdobytych punktów. Nie udało się, ale myślę, że wstydu nie przynieśliśmy, bo dużo walczyliśmy. Czekamy na powrót Grigorija Laguty i będzie lepiej.

Czy uważasz, że z tego spotkania można było wyciągnąć jeszcze więcej?

Ciężko powiedzieć tak naprawdę. Mecz był dynamiczny. Były wygrane biegi przez zawodników SPEED CAR Motoru, wygrywaliśmy podwójnie i ogólnie jestem zadowolony z przebiegu spotkania. Jestem bardzo zadowolony z postawy Pawła Miesiąca. Z tego miejsca chciałbym mu pogratulować.

Skoro jesteśmy już przy temacie Pawła Miesiąca. Jesteś zaskoczony jego tak fenomenalną postawą?

Ja już przed sezonem widziałem, że Paweł poczynił spory postęp, jeżeli chodzi o przygotowanie sprzętowe i fizyczne. Wiedziałem, że będzie to solidny zawodnik na drugą linię, natomiast jestem mile zaskoczony, że pokazuje charakter i może być liderem zespołu.

Dość słabo od początku sezonu jedzie Robert Lambert. Jesteś zaniepokojony jego dyspozycją?

Nie. Robertowi trzeba dać jeszcze trochę czasu. Dla niego jest to nowe doświadczenie. On się dużo uczy. Myślę, że dwa lub trzy spotkania i powinno być lepiej.

Andreas Jonsson także słabo pojechał w Częstochowie, a pamiętajmy, że startował w tym klubie. Czy wypadek z meczu z MRGARDEN GKM-em Grudziądz wciąż ma wpływ na jego formę?

Dajemy Andreasowi czas. Naprawdę ten wypadek w Lublinie był bardzo poważny. Jest jeszcze obolały. Potrzebuje jeszcze trochę, aby wrócić do pełni zdrowia.

W Częstochowie nieco słabiej pojechali juniorzy, a zwłaszcza Viktor Trofymow, który nie zdobył żadnego punktu, a Wiktor Lampart wywalczył pięć oczek.

To jest PGE Ekstraliga. Nie liczmy, że zawodnicy z formacji juniorskiej będą co mecz robić po dziesięć punktów, a tym bardziej na wyjeździe. Mam nadzieję, że Viktor Trofymow wyciągnie wnioski i za tydzień z FOGO Unią Leszno będzie już tylko lepiej.

Dokładnie. Za tydzień spotkanie z Drużynowym Mistrzem Polski. Jakie nastawienie przed tym spotkaniem?

Jak przed każdym meczem. Jesteśmy bojowo nastawieni, co widać na każdym spotkaniu. Chłopaki dają z siebie wszystko. Liczę na bardzo emocjonujący mecz i czekamy na 3. maja.

Michał Mielnik