Jakub Jamróg osiągnął 100% celu

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

Głosami kibiców Jakub Jamróg został uznany za Niespodziankę Sezonu 2018 PGE Ekstraligi. Zawodnik GRUPA AZOTY Unii Tarnów dostał ponad 39% głosów i o ponad 20% wyprzedził Fredrika Lindgrena oraz Nickiego Pedersena. Sam zawodnik stwierdził, że jest to jego najważniejsza indywidualna nagroda jak do tej pory.

– Zostałem kiedyś Odkryciem Małopolski, ale tytuł Niespodzianki Sezonu PGE Ekstraligi jest czymś wyjątkowym, jeszcze do końca to do mnie nie dochodzi. To nie jest szczyt moich marzeń, ale na tą chwilę trzeba się po prostu tym wyróżnieniem cieszyć. Ta nagroda jest swoistym podsumowaniem sezonu i taką wisienką na torcie – powiedział po gali wręczenia nagród jeden z najskuteczniejszych zawodników drużyny z Tarnowa.

Jak zaznaczył, nie spodziewał się, że „Szczakiel” w tej kategorii trafi w jego ręce. – Przed tym sezonem miałem sporo obaw jeśli chodzi o moją postawę w PGE Ekstralidze, teraz jednak wiem, że jestem w stanie skutecznie walczyć i zdobywać fajne punkty. Ta nagroda to dla mnie coś niesamowitego i dziękuję kibicom za wszystkie głosy. Moim kolejnym celem jest pojawiać się na gali co roku i do tego będę dążył – powiedział Jamróg.

Tarnowianin otrzymywał ze środowiska żużlowego informacje, że głosy na jego nazwisko oddaje spora liczba kibiców. Niektórzy stawiali mnie w roli faworyta w tej kategorii i w ten sposób budowali takie poczucie, że być może wygram tę nagrodę. Ja zawsze powtarzałem, że sama nominacja jest dla mnie bardzo dużym wyróżnieniem. Zdobyłem 100% tego, co można było zdobyć, i jestem bardzo szczęśliwy, tym bardziej, że nie głosowali na mnie tylko kibice z Tarnowa – stwierdził zawodnik, który podkreślił jednocześnie, że sam na siebie nie głosował. Robiła to jednak jego żona, Klaudia, która nie ujawniła jednak, ile razy „kliknęła”.

– Często dostawałem powiadomienia na Facebooku, gdzie oznaczali mnie moi znajomi, którzy przypominali o tym, żeby na mnie głosować. Najbardziej aktywny w tym gronie był chyba Darek Makowski z Orła Łódź, z którym mam bardzo dobry kontakt. Dziękuję wszystkim jeszcze raz, a jemu szczególnie – podkreślił tarnowianin.

Przez zawodnikami teraz okres wakacyjny, Jakub Jamróg mówi jednak, że nie ma jeszcze planów związanych z odpoczynkiem po sezonie. Chcemy gdzieś wyjechać razem z żoną i dzieckiem, ale nie mamy jeszcze upatrzonego konkretnego miejsca. Chcę mieć czystą głowę, żeby na wyjeździe nie myśleć o żużlu, może wybierzemy się gdzieś w grudniu. Spodziewamy się drugiego dziecka i nasze plany będą też od tego uzależnione. Pewnie znajdziemy jakiś wyjazd „last minute” – powiedział zwycięzca kategorii Niespodzianka Sezonu.

Bardzo duży udział w jego sukcesie miała jego żona i rodzina, którzy bardzo mocno go wspierają. – Sportowiec, którego mocno wspiera kobieta ma wielkie pole do popisu, aby osiągać sukcesy – zakończył.

Tomasz Kania