„Jak się uczyć, to tylko od najlepszych” – wypowiedzi FOGO UNII z #LESLUB

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

W strugach siąpiącego deszczu na Stadionie im. Alfreda Smoczyka w Lesznie, rozegrano mecz 14. rundy PGE Ekstraligi, w którym miejscowa FOGO UNIA pokonała MOTOR Lublin 48:42. Mimo zwycięstwa gospodarzy, punkt bonusowy trafił na konto przyjezdnych, którzy przystąpią do najważniejszej części sezonu z drugiego miejsca. Liderami swoich drużyn byli Jason Doyle (13+1) i Jarosław Hampel (9).

– Zadowoleni jesteśmy w stu procentach z obecnego sezonu. Oczywiście, jest on bardzo trudny i bardzo skomplikowany w tym roku, ale awansowaliśmy do fazy play-off, która gwarantuje nam walkę o medale, dlatego jesteśmy zadowoleni. Natomiast wiemy, jak bardzo wiele pracy nas czeka, byśmy mogli o te medale powalczyć. Jeżeli chcemy obronić tytuł, to musimy wygrywać z każdym – komentował zestawienie par fazy play-off Piotr Baron.

– Te starcie to dobre przetarcie przed najważniejszą fazą. MOTOR to bardzo silna drużyna, ze świetną formacją juniorską i tej ekipy trzeba się obawiać. Jak przed każdym meczem, towarzyszą mi te same emocje, bo zawsze chcę, by moja drużyna cieszyła się jazdą i zdobywała cenne punkty – kontynuował trener leszczyńskiego zespołu.

– Planowaliśmy, by tor był odsypujący się i abyśmy mogli jeździć całą szerokością. Przez deszcz pierwsza część zawodów to była jazda przy krawężniku, a później też nie było łatwo. Ten rok jest dla FOGO UNII inny, niż wszystkie do tej pory, mamy inny skład i zawodników, którzy się rozkręcają. Mam wrażenie, że nie ma na nas zbyt wielkiej presji, bo przecież jeszcze niedawno nie było wiadomo, czy w ogóle pojedziemy w play-off – na antenie nSport+ wypowiedzi udzielił Emil Sayfutdinov

– Ostatni mecz rundy zasadniczej za nami. Zawsze podkreślam, że jeżeli dopisujemy punkty do ligowej tabeli to jest się z czego cieszyć. Jeśli mam ocenić swoją postawę to tak naprawdę nie wiem co powiedzieć. Z mojej strony delikatnie mówiąc, zaczęło się dość nieciekawie – taśma, problemy na trasie. Jedyne co mnie pociesza po meczu z MOTOREM, to zwycięstwo w ostatnim swoim regulaminowym starcie, gdzie czułem prędkość i cieszyłem się jazdą. Chciałbym także bardzo podziękować Januszowi Kołodziejowi za odstąpienie startu w biegu 15. Jak uczyć się, to tylko od najlepszych. Finalnie trzy punkty mnie nie zadowalają, lecz pracujemy ciężko, startujemy i liczymy na więcej. Za dwa tygodnie najważniejsza część sezonu, do której już teraz pilnie będę się przygotowywał – oceniał swoją postawę junior FOGO UNII Leszno, Damian Ratajczak.

 

Błażej Kordiak