PGE Ekstraliga PGE Ekstraliga

Jagoda Szymczak: Na Gali czułam się bardzo dobrze, a w składzie Stali widzę Woffindena

Jagoda Szymczak podprowadzająca Cash Broker Stal Gorzów podczas gali podsumowującej sezon w najlepszej żużlowej lidze świata odebrała pamiątkową szarfę za tytuł II  wicemiss w konkursie Miss Startu. W wywiadzie dla speedwayekstraliga.pl gorzowianka podsumowuje tegoroczną edycję konkursu i zdradza, kogo widziałaby w składzie Stali w sezonie 2018.

Piotr Kaczmarek: Kiedy rozpoczynał się konkurs Miss Startu 2017 miejsce na podium „brałabyś w ciemno”?

Jagoda Szymczak: Myślę, że tak. W tegorocznej edycji była bardzo wyrównana stawka kandydatek. Nie spodziewałam się, że będę w najlepszej trójce, gdyż ciężko jest oszacować ile osób odda na mnie swój głos. Po ogłoszeniu wyników był mały niedosyt, gdy się dowiedziałam, że tak niewiele brakowało do zwycięstwa.

Czym dla Ciebie był pobyt na Gali PGE Ekstraligi i jak się czułaś z wśród tylu gwiazd speedwaya?

Czułam się bardzo dobrze. Troszeczkę byłam zestresowana, ale generalnie było OK. Cieszę się, że dzięki konkursowi Miss Startu miałam możliwość uczestniczenia w gali i mogłam zobaczyć to wszystko od „środka”. To jedna z nielicznych okazji zobaczyć żużlowców w garniturach, a nie w kevlarach.

Czy wybór kreacji na Galę był trudną decyzją? Czerwony kolor miał coś wspólnego z żużlowym kaskiem?

– Wybór kreacji nie należał do najłatwiejszych. Zależało mi na tym, aby sukienka dobrze się prezentowała, ale również żebym się w niej dobrze i komfortowo czuła. Kolor kasku akurat nie miał wpływu na kolor sukienki, po prostu uznałam że pasuje do moich włosów i karnacji. Choć nie ukrywam, że najbardziej lubię tańczyć z czerwoną parasolką.

Czy w sezonie 2018 powalczysz o tytuł Miss Startu? Może masz jakąś sugestię dla organizatorów?

– Tak, myślę, że bardzo chętnie wezmę udział w przyszłorocznej edycji. W tym roku wszystko było bardzo profesjonalnie zorganizowane. Bardzo dobrze, że jest organizowany ten konkurs, gdyż podprowadzające są nieodłącznym elementem tego sportu. Może za rok udałoby się za drugie i trzecie miejsce jakiś upominek sprezentować.

Kiedy narodziła się u Ciebie miłość do żużla i jakie jest twoje pierwsze skojarzenie z tym słowem?

– Na żużel chodziłam w zasadzie od zawsze. Pierwszy raz na stadionie pojawiłam się chyba jak miałam 5 lata.  Co sezon kupowałam karnet i kibicowałam Stali z trybun. Myślę żużel, mówię adrenalina.

Jak to się stało, że zostałaś podprowadzającą? Czy był stres podczas pierwszego spotkania?

Został ogłoszony casting w klubie. Znajomi mnie namówili i w ostatni dzień wysłałam zgłoszenie. Udało się i tak od kibicowania Stali na trybunach trafiłam pod taśmę. Pierwszy występ pod taśmą startową w sparingu doskonale pamiętam, gdyż strasznie trzęsły mi się wówczas nogi.

Twój ulubiony zawodnik startujący w najlepszej żużlowej lidze świata?

– Zdecydowanie przemawia lokalny patriotyzm, czyli wybór bardzo łatwy – Bartosz Zmarzlik. Bartek pomimo swojego młodego wieku osiągnął już tak wysoki poziom, ale wciąż ciężko pracuje, by być jeszcze szybszym na torze. Kocha to, co robi i jest  przy tym skromny. Widowiskowy styl jazdy i bijąca od niego pozytywna energia przyciąga fanów.

Gdybyś miała wskazać najprzystojniejszego zawodnika w PGE Ekstralidze, to byłby to?

– Naprawdę ciężko jest mi stwierdzić. Jak już miałabym wskazać to z zawodników których znam z Gorzowa, czyli Bartosz Zmarzlik, czy Adrian Cyfer.

Załóżmy, że masz możliwość decydowania o składzie Cash Broker Stali Gorzów w sezonie 2018. Na którego zawodnika/ów padłby wybór w okienku transferowym?

Pierwszym wyborem na pewno był Adrian Cyfer. To nasz wychowanek i uważam, że drzemie w nim olbrzymi potencjał. Drugim Tai Woffinden, bo „wymiata” na torze i przydałby się taki żużlowiec w Stali.

Dziękuję bardzo za rozmowę.

– Dziękuję bardzo. W tym miejscu chciałam raz jeszcze podziękować wszystkim, którzy na mnie głosowali. Mam nadzieję, że zobaczymy się na gali za rok.

Piotr Kaczmarek
Fot. Marcin Karczewski