Idealnie to za mało – WP SF o Bartoszu Zmarzliku w cyklu „Drużyna Mistrzów”

Fot. Ewelina Włoch
Fot. Ewelina Włoch

Szedłem na kolanach, żeby podejść jak najbliżej. Miałem jedno marzenie. Dotknąć Tomasza Golloba palcem w bark. Udało się. On pewnie nawet tego nie poczuł, ale ja byłem spełniony, szczęśliwy. Tej nocy nie mogłem zasnąć – to fragment ekskluzywnego tekstu portalu WP SportoweFakty na temat Bartosza Zmarzlika.

Artykuł można przeczytać w całości TUTAJ. Jest on częścią cyklu „Drużyna Mistrzów” – artykułów najwybitniejszych polskich sportowców – o karierze, sławie, sukcesach i porażkach. Co tydzień publikowane są wyznania kolejnych Mistrzów. W czwartek (17.06) pojawiła część poświęcona Bartoszowi Zmarzlikowi.

„Jechałem naprawdę dobrze, ale przede mną był Tai Woffinden. I jechał bezbłędnie. To była bardzo szybka analiza. Jeśli pojadę perfekcyjnie, najlepiej jak się da, to na niego nie wystarczy. Idealnie to za mało.

Trwało to wszystko ułamek sekundy. Pomyślałem, że to musi być coś innego, coś absolutnie unikalnego, ale jednocześnie bezpiecznego dla mnie i rywala.

To jest jedna szansa na sto, na tysiąc, na milion. Czekałem do przedostatniej prostej i pomyślałem, że musi się udać. Teraz albo nigdy.

Siadłem na błotniku i uzyskałem nagle taką prędkość, której chyba sam się nie spodziewałem. Ten przeklęty tor w Pradze, finał, rywal najtrudniejszy z możliwych. Tak, kocham ten wyścig. Po nim wiedziałem, że już tylko katastrofa mogłaby mi odebrać tytuł.”