Gruchalski zakochany w grudziądzkim torze (wypowiedzi po finale DMPJ w Grudziądzu)

Fot. Dariusz Ryl
Fot. Dariusz Ryl

Francepol Falubaz Zielona Góra zwyciężył w finale Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów, który w środę (25 września) odbył się na torze w Grudziądzu. Równa forma zielonogórskich zawodników pozwoliła im wyprzedzić w końcowej klasyfikacji drużynę Bocar Włókniarza Częstochowa. Na najniższym stopniu podium stanęli młodzieżowcy TRULY.WORK Stali Gorzów.

Zawodnicy Francepol Falubazu Zielona Góra w środę zdobyli łącznie 26 punktów i to właśnie oni zawiesili na swoich szyjach złote medale Drużynowych Mistrzostw Polski Juniorów. Po złocie Młodzieżowych Mistrzostw Par Klubowych to kolejny sukces zielonogórskiej młodzieży, która nie miała zbyt dobrej prasy przez większość sezonu. – Trzeba patrzeć na to, kto nas ocenia. My musimy się skupiać na tym, co przekazuje nam trener i osoby kompetentne – powiedział po zawodach Norbert Krakowiak. – Jak widać potencjał jest duży. Oczywiście jeszcze nie we wszystkich zawodach możemy pokazywać swoją siłę, ale wszystko przed nami – dodał zdobywca dziewięciu punktów.

Fracepol Falubaz bardzo dobrze rozpoczął zawody, zwyciężając podwójnie w trzech pierwszych seriach. To, zdaniem Krakowiaka, zdecydowanie pomogło w dalszej części zawodów. – Pierwsze biegi świetnie wychodziłem ze startu. Można powiedzieć, że te dwa pierwsze biegi były takie treningowe, bo z przodu jedzie się fajnie i można ten tor rozpoznać – mówił. – W takich momentach te łatwe, teoretycznie, zdobycze w głowie wyglądają na duże, więc na pewno mogliśmy sobie pozwolić na jakiś margines błędu po tych trzech pierwszych wyścigach – dodał.

Wychowanek TŻ Ostrovii Ostrów przyznał jednak, że grudziądzki tor nigdy nie należał do jego ulubionych. – Kiedy tu przyjeżdżam, to zawsze jestem nerwowy, bo było wcześniej wiele upadków, więc można powiedzieć, że tor jest odczarowany – zaznaczył.

Na drugim stopniu podium stanęli zawodnicy Bocar Włókniarza Częstochowa. – Cieszymy się z tego co jest. Liczyliśmy na złoto, ale srebro smakuje również dobrze – powiedział po zawodach Michał Gruchalski. – Myślę, że było nas stać na to złoto, bo chłopacy pojechali troszeczkę poniżej oczekiwań, ale wspólnie dopięliśmy czegoś. Znaleźliśmy się w tym finale, stanęliśmy na podium. Takie były plany i założenia, więc jesteśmy z tego dumni i super, że dla Częstochowy zdobyliśmy kolejny medal – dodał najskuteczniejszy zawodnik finału.

Finał DMPJ to kolejne, bardzo udane dla Gruchalskiego zawody na grudziądzkim torze. – Chyba się w nim zakochałem – żartował. – Co tutaj teraz przyjeżdżam, to „fury mi grają” i fajnie wszystko jedzie do przodu – mówił. – 6 października przyjeżdżam tutaj znowu na pary (Turniej o Puchar Prezydenta Grudziądza – dop. red.) i myślę, że znowu uda mi się stanąć na podium – zapowiedział.

Brązowe medale zdobyli zawodnicy TRULY.WORK Stali Gorzów. – Przyjechaliśmy tutaj z nadzieją na medal, nie wyobrażaliśmy sobie wrócić bez medalu. To było naszym celem – powiedział Rafał Karczmarz. Nie bez znaczenia okazała się dla gorzowian znajomość toru przy Hallera 4. – Mieliśmy dużo okazji, aby jeździć na tym torze – były rundy półfinałowe, PGE Ekstraliga. Wiedzieliśmy jak na tym torze ustawić wszystko przełożeniowo – dodał.

Bardzo dobry występ zaliczył również Mateusz Bartkowiak, który do dorobku drużyny dołożył aż dziewięć punktów. – Zawsze mogło być lepiej – mówił junior. – Trzeba się cieszyć, bo nie występ indywidualny się liczył, a występ drużynowy. Drużynowo pokazaliśmy naprawdę dużą siłę, wiarę w siebie i udało nam się zdobyć medal – zakończył.

 

Kamil Rychlicki