Grigorij Laguta: Teraz mogę jeździć na luzie

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

Spotkanie pomiędzy BETARD Spartą Wrocław a SPEED CAR Motorem Lublin było drugim po zakończeniu dwuletniej karencji dla Grigorija Laguty. Rosjanin we Wrocławiu zaprezentował się ze świetnej strony, w 7 startach przywożąc aż 17 punktów. Żużlowiec pojawił się na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu dopiero po raz pierwszy od momentu ukończenia przebudowy w 2017 roku, ale jak sam przyznawał w rozmowie ze speedwayekstrliga.pl, ze swojego wyniku był zadowolony.

­- To były dobre zawody. Osiągnęliśmy niezły wynik drużynowo, ja dołożyłem do tego swoją cegiełkę, z czego oczywiście jestem szczęśliwy, również ze względu na kibiców – zaznaczył nasz rozmówca.

Rosjanin dopiero w swoim czwartym biegu przywiózł pierwszą trójkę w tych zawodach, ale po niej ani razu nie dał się już pokonać. Dwukrotnie na dystansie stoczył piękną walkę z Maciejem Janowskim i za każdym razem wychodził z nich zwycięsko. – Po remoncie Stadionu Olimpijskiego nie miałem jeszcze okazji tutaj jechać i faktycznie tor jest nieco inny, niż go zapamiętałem. Ustawieniami poszliśmy w nieco inną stronę w początkowej fazie zawodów, ale po dokonaniu korekt jechało mi się świetnie i wszystko ułożyło się jak należy – powiedział Laguta.

Świetna pogoda i fantastyczna atmosfera na trybunach pomogły w stworzeniu świetnych zawodów, ponieważ żużlowcy, wspierani dopingiem kibiców, walczyli na torze o każdy centymetr. To skutkowało znakomitym, trzymającym do końca w napięciu widowiskiem, którego centralną postacią był właśnie Grigorij Laguta. Żużlowiec świetną, defensywną jazdą zasłużył sobie na pochwały. – Przede wszystkim dziękuję swoim mechanikom, którzy szybko zrozumieli mój pomysł na te zawody, co pozwoliło mi na taką a nie inną zdobycz punktową – wyjaśnił.

Już w piątek, 7 czerwca, stanie przed szansą powiększenia swojego dorobku punktowego aż o 3 oczka. Minimalna porażka z BETARD Spartą Wrocław powoduje, że Lublinianie mogą w rewanżowym spotkaniu powalczyć o zdobycie punktu bonusowego. Na półmetku sezonu beniaminek ma 4 punkty i zajmuje 7. pozycję w tabeli PGE Ekstraligi. Biorąc pod uwagę przewidywania, wynik ten nastraja optymizmem przed rundą rewanżową. Jak na to zapatruje się Laguta? – Zamierzamy powalczyć jeszcze o play-offy! – z uśmiechem na twarzy odpowiedział Rosjanin. ­– Drużynowo osiągnęliśmy niezłe rezultaty, więc w drugiej fazie sezonu będziemy starali się wygrywać w każdym kolejnym spotkaniu – dodał.

35-latek ustawiany jest w roli prowadzącego parę z juniorami, gdzie ma procentować jego doświadczenie w PGE Ekstralidze. Czy on sam po dwuletniej przerwie stawia siebie w roli mentora dla młodszych zawodników? ­– Przede wszystkim czerpie radość z jazdy. Nie mam żadnego stresu, na luzie wsiadam na motocykl i to jest dla mnie najważniejsze – zakończył żużlowiec z Rosji.

Błażej Kowol