„Gratuluję moim zawodnikom, bo pokazali wielką sportową klasę” – wypowiedzi RM SOLAR Falubazu z #ZIELES

Fot. Łukasz Forysiak
Fot. Łukasz Forysiak

Pokaz siły i powrót na zwycięski szlak RM SOLAR Falubazu po emocjonującym starciu z FOGO Unią Leszno, w którym zielonogórzanie wygrali 52:38. Gospodarze stanowili monolit i znacznie przybliżyli się do rundy finałowej. W pokaźnej wygranej pomogła dobra dyspozycja juniorów.

– Każdy mecz jest równie ważny, a punkty zbieramy od pierwszej rundy. Ostatnio nie wykorzystywaliśmy okazji do zdobycia cennych oczek. Coraz bliżej końca rundy zasadniczej i robi się coraz ciaśniej w tabeli. Mamy również coraz mniej szans. Miejsce FOGO Unii jest niezagrożone, jednak my wiedzieliśmy, o co jedziemy i daliśmy z siebie 100 procent. Trudno jest szachować drużynę z tak klasowymi zawodnikami. Wierzyłem jednak, że się powiedzie, ponieważ ciężko przepracowaliśmy cały poprzedni tydzień. Troszeczkę pogoda nam nie pozwalała pojeździć i przygotować odpowiedniego toru, jednakże w ostatnich pojedynkach mamy powtarzalną nawierzchnię. Chcieliśmy trafić z ustawieniami i formą od pierwszego biegu i udało się osiągnąć sukces. Cieszymy się i walczymy dalej –  oznajmił kapitan RM SOLAR Falubazu, Piotr Protasiewicz.

Miło jest wrócić do drużyny. Wciąż uważam, że nie jestem w pełni swojej dyspozycji. Niemniej, muszę się starać wygrywać starty, bo wówczas jest znacznie łatwiej o pokaźne zdobycze punktowe. Poczułem delikatny kontakt podczas otarcia Piotra Pawlickiego, jednak to naturalne w trakcie rywalizacji. Zwyczajna torowa sytuacja – podsumował swoją dyspozycję Antonio Lindbaeck.

– Dziękuję za gratulacje za złoto w DMŚJ, jednak za dużo nie jeździłem, ale wspierałem chłopaków i dałem z siebie wszystko. W spotkaniu z FOGO Unią cieszą mnie trzy punkty i bonus, bo to dobry wynik z tak wymagającym rywalem. Drużynowo zdobywamy komplet punktów, a taki rezultat na pewno nas zbuduje przed kolejnymi wyznaniami – wyjaśnił Norbert Krakowiak, podstawowy młodzieżowiec RM SOLAR Falubazu.

Po spotkaniu z FOGO Unią Leszno. wydaje mi się, że pojechaliśmy najlepiej ze wszystkich w dwumeczu i to napawa nas optymizmem. To był dla nas trudny mecz, jak każdy z trzech ostatnich. Spotkanie, które musieliśmy wygrać i to się udało. Mieliśmy nóż na gardle, poważne wyzwanie i nastąpiła pełna mobilizacja. Powiodło się oraz udało się zdobyć bonus. To bardzo ważne zwycięstwo w kontekście układu tabeli. W kwestii Antonio Lindbaecka mogę powiedzieć, że ciężko pracujemy razem na treningach. Ostatnio obecny był również Rohan Tungate, jednak to Szwed okazał się szybszy i wygrał rywalizację. Komunikujemy się i podpowiadamy sobie wzajemnie, jednak ostatecznie to on sam dokonuje wyboru ustawień sprzętowych. W meczu popełnił błąd w swoim trzecim biegu i został zmieniony przez znakomicie jeżdżących juniorów – wyjaśnił Patryk Dudek na antenie nSport+.

Dobre starty pomagały mi dyktować warunki jazdy, mogłem wypuszczać się troszkę szerzej. W początkowej fazie spotkania starałem się pilnować krawężnika, dlatego Dominik Kubera mnie minął. Później tor się trochę odsypał i było fajne ściganie. Oczywiście bez sprzętu skutecznie się nie pojedzie, więc cały czas dbam o to, by motocykle były jak najlepiej spasowane z torem. Wygrywamy z liderem i jesteśmy pozytywnie nastawieni do dalszej rywalizacji  wyjawił Mateusz Tonder.

Po meczu derbowym w Gorzowie, nie straciłem zaufania do swoich zawodników i wiary w ich ambicję, wolę walki i profesjonalizm. Wiemy, o co gramy i w każdym meczu dajemy z siebie 100 procent. Jak każda z drużyn potrzebujemy jednak spokoju i dystansu, by właściwie wykonywać swoją pracę. Gratuluję moim zawodnikom, bo pokazali wielką sportową klasę, a przeciwnikom dziękuję za piękną walkę. Stworzyliśmy razem fantastyczne widowisko, które mam nadzieję kibice na długo zapamiętają – powiedział trener gospodarzy, Piotr Żyto.

 

Krzysztof Zawadzki