Gleb Chugunov: Naszym zadaniem jest przyjechać i walczyć o punkty (wywiad)

Fot. Kamil Woldański
Fot. Kamil Woldański

Gleb Chugunov w specjalnym wywiadzie dla speedwayekstraliga.pl opowiada o wrażeniach po meczu przeciwko forBET Włókniarzowi Częstochowa, swojej technice jazdy oraz tym co można jeszcze poprawić, wielkim szacunku do kapitana, torach równych dla wszystkich oraz celach na 2019.

Piotr Wieszczyk: Jak oceniasz mecz przeciwko forBET Włókniarzowi Częstochowa?

Gleb Chugunov: To był trudny mecz. Myślę, że częstochowianie byli mocno zmotywowani do tego aby zrehabilitować się przed własnymi kibicami po wysokiej porażce z FOGO Unią Leszno.  Z pewnością bardzo chcieli poprawić błędy z poprzedniego meczu i wygrać to spotkanie.

Jak zatem przygotowywaliście się do tego meczu?

Cóż niestety niekorzystne warunki pogodowe nie pozwoliły nam zbyt wiele potrenować przed meczem. Niezależnie myślę jednak, że mimo tego udało nam się bardzo dobrze przygotować zarówno mentalnie jak również sprzętowo. Dodatkowo do naszego składu powrócił po kontuzji Maciej Janowski.

Z jakim nastawieniem przyjechaliście zatem do Częstochowy?

Przede wszystkim bardzo chcieliśmy wygrać, co jak widać się wydarzyło. Wynik w tym spotkaniu bardzo nas cieszy.

Twój dorobek punktowy w meczu przeciwko forBET Włókniarzowi, to 8 punktów plus dwa bonusy.

Z pewnością taki wynik bardzo cieszy, ale zawsze może być jeszcze lepiej.

Gdybyś miał ocenić swoje starty, to czy z perspektywy tego meczu coś byś poprawił w swojej jeździe?

Cały czas staram się balansować na motocyklu, nie kantować tak czasami, jak ja kantuję i postawić prawa nogę na haku.

Mecz w Częstochowie pierwotnie miał status zagrożonego. Tor miał przygotować komisarz. Później częstochowianie rzutem na taśmę odwołali ten status i mogli przygotować owal według własnej strategii. Jak widać po wyniku, forBET Włókniarz Częstochowa okazał się tym razem bardzo gościnny i przygotował tor, który zdecydowanie lepiej pasował zawodnikom BETARD Sparty Wrocław. Czy podzielasz ten mój wniosek i jak ogólnie czułeś się na torze w Częstochowie?

Czułem się bardzo dobrze, ale z drugiej strony myślę, że to nie może być tak, że ktoś przygotował tor po swojemu. W PGE Ekstralidze mamy bardzo mocne drużyny. Każdy zawodnik jest profesjonalistą i myślę, że każdy potrafi przystosować się do różnych wymagań torowych. Szczerze mówiąc, nie wiem co takiego można zrobić z torem, że będziesz go mógł ponadprzeciętnie wykorzystać. Generalnie każdy tor jest równy dla wszystkich. Niech wszyscy robią go swojemu, a naszym zadaniem jest przyjechać i walczyć o punkty.

Czy zatem było coś co was zaskoczyło na torze w Częstochowie?

Tor nas niczym nie zaskoczył. Myślę również, że od razu bardzo dobrze trafiliśmy z przełożeniami, co już od samego początku tego spotkania pozwoliło nam przejąć kontrolę nad meczem.

Takie zwycięstwa jak to z forBET Włókniarzem z pewnością budują ducha zespołu. Dodatkowo wszyscy jesteście mocno skoncentrowani na tym, aby odnieść wspólny sukces. Maciej Janowski podczas meczu z GET WELL Toruń pomagał wam mocno w parku maszyn. Udostępnił swoje motocykle oraz swoich mechaników. Jak rozumiem można powiedzieć, że takie działania powodują, iż aktualnie macie super klimat w drużynie?

Rzeczywiście to wszystko wygląda bardzo dobrze. Akurat ja nie potrzebowałem pomocy sprzętowej, bo cały czas jadę na swoich motocyklach. Wiem, że Max Fricke oraz Jakub Jamróg dostali wsparcie sprzętowe od naszego kapitana. Osobiście jestem pod bardzo dużym wrażeniem tego, co zrobił dla nas Maciej Janowski. Szczerze mówiąc, nie wiem czy znalazłoby się wielu takich kapitanów w PGE Ekstralidze, którzy zrobiliby to samo dla swojej drużyny. Także wielki szacunek dla niego za taką postawę.

Sezon jest długi, ale myślę że po zwycięstwie z forBET Włókniarzem bardzo mocno przybliżyliście się do fazy play-off. Tak zupełnie szczerze, jakie są wasze sportowe cele minimum na ten rok?

Musimy odrabiać to, co być może nie poszło po naszej myśli na początku sezonu. Nie będę ukrywał, że moja forma teraz jest zdecydowanie lepsza. Trzeba walczyć. Ja nie wyobrażam sobie, aby BETARD Sparta Wrocław mogła się znaleźć poza fazą play-off. Myślę, że to jest nasz plan absolutnego minimum.

A jakie są twoje indywidualne cele sportowe na ten rok?

Moje cele są przede wszystkim spójne z celami mojej drużyny i to jest dla mnie w tej chwili najważniejsze. Jasne, że każdy prawdziwy sportowiec ma wielkie ambicje i jest to jak najbardziej naturalne. Moim celem jest w każdym biegu i na każdym meczu dać z siebie wszystko i pojechać jak najlepiej.

Piotr Wieszczyk