Fredrik Lindgren: Jestem bardzo rozczarowany swoim występem (wywiad)

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

Drugi z liderów drużyny forBET Włókniarza Częstochowa, Fredrik Lindgren, zanotował najsłabszy występ w obecnie trwającym sezonie, przywożąc w czterech startach zaledwie trzy punkty. O swojej dyspozycji w spotkaniu półfinałowym play-off z FOGO Unią Leszno, występach w Elitserien, a także przyszłości w częstochowskim klubie opowiedział specjalnie dla speedwayekstarliga.pl.

Rafał Borek: Na początku naszej rozmowy chciałbym pogratulować tobie i oczywiście całemu zespołowi Smaderna Eskilstuna za pojedynek z Lejonen Gislaved w ćwierćfinale Elitserien i awansu do półfinału. Były to bardzo ciekawe dwa spotkania i pomimo, że zajmowaliście wyższe miejsce po sezonie zasadniczym dla wielu dziennikarzy było to zaskoczeniem, że tak gładko pokonaliście drużynę Lejonen Gislaved. Co możesz  powiedzieć o tej rywalizacji, szczególnie jeżeli chodzi o te drugie spotkanie, które było trudniejsze,  jeżeli chodzi o przebieg całej rywalizacji?

Fredrik Lindgren: Bardzo dobrze pojechaliśmy na swoim domowym torze. W Eskilstunie wygraliśmy z przewagą dwudziestu punktów. Lejonen jest także bardzo dobrą drużyną na swoim torze. Na początku rewanżowego spotkania mieliśmy troszkę problemów, jeżeli chodzi o złapanie odpowiedniej formy, przegraliśmy, ale przewaga z pierwszego spotkania pozwoliła nam na dostanie się ostatecznie do półfinału Elitserien.

Chciałbym zapytać o informację, która trafiła do publicznej wiadomości w środku ubiegłego tygodnia, a mianowicie, że będziesz dalej występował w barwach forBET Włókniarza Częstochowa przez następne trzy sezony, do 2022 roku. Czy długo myślałeś nad podjęciem tej decyzji? Czy decyzję o pozostaniu podjąłeś sam, czy w porozumieniu ze swoją menedżerką Caroliną Jonasdotter? Czy jesteś zadowolony z tego faktu?

Czuję się bardzo dobrze w tym zespole, startuję tu już od dwóch sezonów. Klub pracuje tutaj bardzo dobrze z każdym z zawodników, jest bardzo pomocny, osobiście jestem bardzo pozytywnie zaskoczony atmosferą tutaj w drużynie. Kibice są naprawdę niesamowici w każdym meczu, jest tutaj najwyższa średnia kibiców na mecz w PGE Ekstralidze. W tej chwili jest to naprawdę przyjemne miejsce, w którym chciałem zostać na dłużej. W tym momencie jestem szczęśliwy z tego faktu, że będę w Częstochowie przez kolejne trzy sezony.

Chciałbym zapytać cię również o start w w Grand Prix w Teterow w Niemczech. Zdobyłeś dziewięć punktów do klasyfikacji generalnej. Co prawda jechałeś w drugim półfinale natomiast przyjechałeś w nim na ostatnim miejscu. Co możesz więcej powiedzieć na temat tych zawodów?

Generalnie można powiedzieć, że zawody były całkiem dobre w moim wykonaniu. Miałem troszkę problemów, jeżeli chodzi o znalezienie szybkości na torze. Zdobyłem dziewięć punktów do generalnej klasyfikacji, cały czas liczę się w walce o medal. Skupiam się teraz na swoim kolejnym starcie w Vojens.

Powróćmy do spotkania forBET Włókniarz Częstochowa – FOGO Unia Leszno. Trzy punkty z twojej strony, co miało wpływ na taki słaby występ z twojej strony?

Bardzo słaby występ z mojej perspektywy, naprawdę nie wiem co powiedzieć. Przez całe zawody szukałem szybkości, optymalnych ścieżek na torze. Jestem bardzo rozczarowany swoim występem, a jeżeli chodzi o tor, to był tak naprawdę taki sam dla wszystkich zawodników. Można powiedzieć, że był bardzo suchy, też dużo znaczenie miała godzina, o której zaczęliśmy, a więc czwarta po południu. Tor był bardzo twardy i przesuszony na całej długości. Jednakże powinienem dostosować się do tych warunków.

Od początku sezonu współpracujesz z Johnno Birksem, mechanikiem, który wcześniej pracował w swoim boksie z Jasonem Doylem, kiedy ten zdobywał tytuł mistrza Świata. Od niedawna w twoim zespole jest również jego drugi były mechanik, Dave Haynes. Czy jesteś zadowolony ze współpracy z nimi oraz czy zamierzasz z nimi współpracować dłużej, aniżeli do końca bieżącego sezonu?

Na razie mamy porozumienie, że współpracujemy ze sobą do końca tego sezonu, natomiast zobaczymy, jak dalej potoczy się nasze współpraca, usiądziemy do rozmów i zobaczymy, co przyniesie przyszłość.

Czy jesteś już trochę zmęczony całym sezonem. Praktycznie cały tydzień byłeś w rozjazdach – Szwecja we wtorek i czwartek, Niemcy w piątek oraz sobotę i wreszcie Częstochowa, zaraz pewnie kolejny wyjazd do Szwecji.

To jest bardzo ciężki okres, dużo wyjazdów, ale też na moje zmęczenie duży wpływ ma kontuzja, którą odniosłem podczas Grand Prix Skandynawii w Malilli, a więc tak, jest ciężko.

 

Rafał Borek