Falubaz tylko tłem w derbowym pojedynku (komentarze #GORZIE)

CASH BROKER Stal Gorzów nadal pozostaje niepokonana w tym sezonie na własnym torze. Gorzowianie pokonali Falubaz Zielona Góra 49:35 i zgarnęli przy tym punkt bonusowy. Po XIV biegu nad stadionem rozpętała się burza i sędzia zakończył spotkanie. Najlepszym zawodnikiem w zespole gospodarzy był Bartosz Zmarzlik, który w czterech startach zdobył komplet punktów. Po stronie gości najlepsi okazali się Michael Jepsen Jensen (10+2) oraz Patryk Dudek (11+1).

Po zawodach powiedzieli:

Adam Skórnicki (trener Falubazu Zielona Góra): – Myślę, że drużyna gospodarzy wygrała zasłużenie. Od początku spotkania nie było z nami tak źle, trzymaliśmy się w miarę. Na początku zawodów dobrze wychodziliśmy spod taśmy, później zaczęliśmy popełniać parę błędów. Po drugim równaniu nastąpił ten sam scenariusz, jaki miał miejsce w pojedynku gorzowskiej drużyny z Włókniarzem. Po dziewiątym biegu rywale nam odskoczyli i nie byliśmy w stanie już nic zrobić. Myślę, że byliśmy ładnym krajobrazem do tego pojedynku. Wydawało nam się, że po meczu Stali z Włókniarzem coś może wiemy, nie mniej te rzeczy ostatecznie nam nie zadziałały. Kolejne drużyny, które przyjadą do Gorzowa będą musiały się pogłówkować nad zagadką co należy tu robić po siódmym wyścigu.

Michael Jepsen Jensen (Falubaz Zielona Góra): – To był ciężki mecz. Nie miałem problemów z jazdą na dystansie, ale traciłem dużo na starcie. W ostatnich dwóch startach czułem się lepiej, ale to już było za późno. Nie wiem ile dokładnie punktów zdobyłem, ale jestem przekonany, że z odrobiną szczęścia mógłbym zdobić ich więcej. Powinienem być zadowolony z tego co zrobiłem. Jestem pozytywnie nastawiony, z pewnością następnym razem będzie lepiej. Miło było wrócić do Gorzowa na kolejne derby, choć tym razem z drugiej strony.

Stanisław Chomski (trener CASH BROKER Stal Gorzów): – Dziękuję obu zespołom za walkę fair. Ten wynik nie przyszedł nam łatwo. W poprzednich meczach trzecia seria była naszą bolączką, a teraz nadrabiamy te punkty albo nawet powiększamy przewagę. Cieszę się z postawy wszystkich zawodników, zwłaszcza że nie łatwo jest zadowolić wszystkich gdy jest mecz zagrożony i trzeba spełnić oczekiwania takie jakie niesie nam regulamin. Myślę, że niektórzy zawodnicy trochę przez to błądzili, ale dobra komunikacja w zespole powodowała to, że wnioski były wyciągane należycie. Ważne punkty przywieźli juniorzy, robią one różnicę, a dzięki temu lżej się jedzie. Było kilka ciekawych, emocjonujących biegów na miarę derbów i mam nadzieję, że tym zadowoliliśmy kibiców.

Bartosz Zmarzlik (CASH BROKER Stal Gorzów): – Zdecydowanie czułem się bardzo dobrze i bardzo dobrze mi się jechało wszędzie. W miarę jestem zadowolony i szkoda, że nie odjechałem piątego biegu, ale o przerwaniu zawodów zdecydował zdrowy rozsądek. Była to dobra decyzja, bo było widać jakie były warunki na torze i nie było już sensu jechać. Nie patrzę z jaką przewagą zwyciężam w biegu, staram się je po prostu wygrywać. Razem z trenerem i teamem przez cały tydzień ciężko trenowaliśmy, żebyśmy byli jak najlepiej spasowani. Świetnie przygotowany tor, nawet bez wielu poprawek był podobny do tego, na którym trenowałem, był powtarzalny. O to chodzi, żeby u siebie się nie gubić z ustawieniami i właśnie tak było.

Krzysztof Frączek
Fot. Marcin Szarejko