,,Fajna walka i dużo ciekawego ścigania” – wypowiedzi FOGO Unia Leszno z #LESZIE

Fot. Marcin Kubiak
Fot. Marcin Kubiak

We wtorkowy wieczór kibice w Lesznie mogli ujrzeć naprawdę emocjonujące widowisko. W ramach 6. rundy PGE Ekstraligi FOGO Unia Leszno podjęła RM SOLAR Falubaz Zielona Góra. Gospodarze po ciężkim starciu wywalczyli dwa punkty, zwyciężając 47:43.

Chcemy odwrócić to spotkanie, dogonić i przegonić Zieloną Górę w drugiej części. Pola pierwsze i trzecie zawsze błyszczą i tutaj zawsze z nich dobrze się wyjeżdża. Jednak RM SOLAR Falubaz Zielona Góra pokazuje kapitalne starty i to będziemy chcieli poskromić – powiedział Jaimon Lidsey po początkowej fazie meczu, gdzie zdecydowanie górą byli zielonogórzanie.

Rozmawialiśmy o motocyklach i one właśnie mocno chcą, żeby przy nich coś robić – dłubać, ustawiać, kręcić. Jest ta sama historia i trzeba od nowa odnaleźć ten „punkt G” w tych motocyklach – przyznał Janusz Kołodziej, który dobrze wiedział, że trzeba było znaleźć złoty środek, podczas meczu.

Też gdzieś pogubiłem się. Z początku było całkiem ok, ale cały czas czułem, że brakuje tej perfekcji i troszeczkę to chciałem zmienić. Szkoda, bo trochę popsułem sobie tym zawody, ale co zrobić – powiedział o swojej dyspozycji Dominik Kubera. – Jeśli jest źle, a było tak od początku. Trzeba było szukać, troszeczkę zmieniać, żeby było lepiej. Myślę, że od połowy zawodów jest całkiem ok – dodał młodzieżowiec.

Sytuacja jest taka, że powoli też wiekiem Piotra Protasiewicza gonię. Też mam takie dni, że rano wstaję i nie pamiętam, co było wczoraj. Rzeczywiście dopiero na powtórkach  można widzieć jakieś sytuacje, które się działy. Na szczęście działo się dużo ciekawego i jest 2:0 dla Piotra. Mamy też swoje porachunki. Już w sumie kilka lat trwają, bo zawsze nasze biegi gdzieś były takie, że przekroczyliśmy granice. Wydaje mi się, że fajna walka i dużo ciekawego ścigania w Lesznie. Cieszymy się, że wygraliśmy, ale było mega, mega ciężko. Drużyna Piotra postawiła bardzo wysoko poprzeczkę – skomentował Janusz Kołodziej podczas pomeczowej konferencji na antenie nSport+. – Ten rok jest w ogóle bardzo zwariowany, więc łatwo o pomyłkę i nie najlepszy dzień. Mam wrażenie, że nam brakuje tej jazdy na co dzień, żebyśmy się mogli właśnie ścigać konkretnie, nie tylko na treningach. Wiadomo, że kalendarz się teraz troszeczkę bardziej napnie i tych meczów będzie sporo. Mam nadzieję, że się tak fajnie rozjeździmy, że wszyscy się będą czuć, jak ryba w wodzie – dodał Kołodziej dla w Mix Zone.

Wiktoria Sztuka