EWINNER 1. LŻ: „Wilki” jadą o wszystko

Afori Start Gniezno i Cellfast Wilki Krosno rozpoczęły rundę rewanżową od wygranych. Do triumfu obie ekipy poprowadzili Oskar Fajfer i Tobiasz Musielak. Dodatkowo krośnianie wygrali dwumecz i zdobyli pierwszego bonusa w sezonie. Ta sztuka nie udała się gnieźnianom, którzy w dwumeczu ulegli ROW-owi Rybnik.

Po pierwszej serii zawodów Unia Tarnów prowadziła 14:10. Prowadzenie tarnowianie zawdzięczali przede wszystkim lepszej formacji juniorskiej. Goście odpowiedzieli podwójnym zwycięstwem w 6. biegu. Para Musielak – Szczepaniak pokonała lidera gospodarzy – Rohana Tungate’a. W biegu 9. ta sama para powtórzyła swój wyczyn i Cellfast Wilki Krosno po raz pierwszy objęły prowadzenie w meczu.

Goście powiększyli przewagę i przed 13. biegiem tarnowianie mogli korzystać z rezerw taktycznych. Gospodarze nie czekali i od razu Iversen zastąpił Bobera i razem z Tungatem mieli odrobić straty. Duńczyk wygrał bieg, ale jego kolega przyjechał ostatni i przed biegami nominowanymi nadal 6 punktów przewagi mieli goście. Przedostatni bieg podwójnie wygrali tarnowianie i przed 15. biegiem przegrywali już tylko 2 punktami i cały czas mieli szansę na pierwsze zwycięstwo w sezonie. Dzięki wygranej Musielaka w ostatnim biegu, Cellfast Wilki Krosno wygrały szóste spotkanie z rzędu, a przy okazji zdobyły punkt bonusowy za zwycięstwo w dwumeczu.

Unia Tarnów – 44 pkt

  1. Niels Kristian Iversen – 12+1
  2. Oskar Bober – 4
  3. Artur Mroczka – 4+1
  4. Ernest Koza – 7+2
  5. Rohan Tungate – 11
  6. Piotr Świercz – 3+1
  7. Przemysław Konieczny – 3
  8. Dawid Rempała – ns

Cellfast Wilki Krosno – 46 pkt

  1. Tobiasz Musielak – 13
  2. Mateusz Szczepaniak – 8+2
  3. Vaclav Milik – 8
  4. Patryk Wojdyło – 6+1
  5. Andzejs Lebedevs – 9+1
  6. Jakub Janik – 0
  7. Bartosz Curzytek – 2
  8. Aleks Rydlewski – 0

Bonus: Cellfast Wilki Krosno

W Gnieźnie spotkanie rozpoczęło się od wymiany ciosów. Podwójnie bieg wygrali gospodarze, ale i goście. Dzięki wynikowi 4:2 w biegu juniorskim to gospodarze prowadzili 13:11. Rybnickich fanów martwić mogła dyspozycja Jepsena Jensena. Duńczyk w dwóch pierwszych startach dwa razy przegrał 5:1 i na swoim koncie miał zaledwie 2 punkty. Gospodarze wykorzystali słabszą dyspozycję lidera ROW-u i po 7. biegach prowadzili już 25:17.

Zawodnicy ROW-u nie mogli dopasować się do toru, a konsekwencją tego była walka już nie o zwycięstwo, a o obronienie 10-punktowej przewagi z pierwszego spotkania. Gdy wydawało się, że bonus zostanie w Gnieźnie, w biegu 14. Logachev jednym atakiem minął dwóch gnieźnian, dzięki czemu razem z Gomólskim wygrali 5:1 i w dwumeczu przed ostatnim biegiem był remis. Ta sama para gości pojechała w biegu 15., który zakończył się zwycięstwem 4:2 ROW-u i to rybniczanie cieszyli się ze zdobycia punktu bonusowego.

Aforti Start Gniezno – 49 pkt

  1. Peter Kildemand – 5+1
  2. Frederik Jakobsen – 8
  3. Timo Lahti – 8
  4. Mirosław Jabłoński – 9+1
  5. Oskar Fajfer – 13
  6. Mikołaj Czapla – 2
  7. Marcel Studziński – 4
  8. Kevin Fajfer – ns

ROW Rybnik – 41 pkt

  1. Kacper Gomólski – 12+2
  2. Rune Holta – 4
  3. Sergei Logachev – 15+1
  4. Viktor Trofymov – 4
  5. Michael Jepsen Jensen – 4
  6. Mateusz Tudzież – 2
  7. Przemysław Giera – 0

Bonus: ROW Rybnik

Bartosz Michalak