„Ewidentnie widać, że brakuje nam prędkości i ducha walki” – wypowiedzi BETARD Sparty Wrocław z #GORWRO

Fot. Radosław Kalina
Fot. Radosław Kalina

Mecz między MOJE BERMUDY Stal Gorzów i BETARD Spartą Wrocław zakończył odrabianie strat w PGE Ekstralidze. Ostatni mecz 6. rundy to wysoka przegrana gości – 55:35. Wrocławianom udało się w całym meczu przywieźć zaledwie jedno biegowe i dwa indywidualne zwycięstwa. Tylko Maciej Janowski zdobył dwucyfrową zdobycz punktową (12+1).

Było trudno, co widać po mnie i Macieju Janowskim. Również reszta zespołu bardzo się męczyła. Wszystko, co mogę powiedzieć, to przepraszam wrocławskich kibiców za to, jak podczas tego meczu wypadliśmy i wygląda na to, że nie uda nam się awansować do play-off. Bardzo rozczarowujące, ale jutro jest nowy dzień. Miejmy nadzieję, że wszyscy po ostatnim wyścigu będą cali i zdrowi. W 14. biegu mieliśmy obaj bardzo dobre ustawienia, szkoda, że potrzebowaliśmy całego wieczoru, żeby je odnaleźć, czuliśmy się już nieco wówczas lepiej na torze. Na pewno to wykorzystamy w przyszłości – przyznał przed ostatnim wyścigiem tego meczu Tai Woffinden.

Nie mamy na pewno nic na swoje usprawiedliwienie. Gospodarze byli zdecydowanie lepszą drużyną, co widać było na torze. Ciężko zdobywało się punkty, zdecydowanie brakuje nam jeszcze jednego zawodnika do walki. Podczas tego meczu naprawdę wszyscy byli z problemami, trudno było dopasować się do tej nawierzchni. Po pierwszym swoim starcie, myślałem, że wszystko będzie ok, a w następnym tor wszystko zweryfikował i przez całe zawody tak naprawdę żonglowaliśmy przełożeniami. W ostatnich dwóch biegach, gdy start był już zadowalający, to w trasie tej prędkości nadal brakowało, bo w 15. gonitwie musiałem przez trzy okrążenia się bronić. Jestem przyzwyczajony do dużo większej liczby startów, a żużel nauczył mnie, że jednego dnia może być lepiej, drugiego może być tragicznie, a trzeciego można wygrać rundę FIM Speedway Grand Prix. Osobiście, słabe występy szybko ze mnie „spływają” i skupiam się na tym, co jest przede mną. Ewidentnie widać, że brakuje nam prędkości i takiego ducha walki, tak mi się wydaje. Jeśli chodzi o szanse na play- off, to zawsze miałem z matematyki dwóję, więc liczenie tych punktów pozostawię trenerowi. Będę robił wszystko, żeby zmotywować całą drużynę i pokazać, że BETARD Sparta się nie poddaje i będziemy na pewno walczyć do samego końca – podsumował na pomeczowej konferencji na antenie nSport+ Maciej Janowski.

 

Alicja Labrenc