Zaklęte 45 punktów ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u Grudziądz. Niełatwy sezon żółto-niebieskich (podsumowanie po 11. rundzie)

Fot. Marcin Karczewski

ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM Grudziądz, po jedenastu rozegranych dotychczas rundach PGE Ekstraligi, zamyka ligową tabelę. Zespół ma jeszcze szanse na utrzymanie, jednak musiałby zdobyć punkty w którymkolwiek z najbliższych spotkań i liczyć na splot szczęśliwych zdarzeń w postaci porażki bezpośrednich rywali.

Od samego początku sezonu, po odejściu Artema Laguty, siła rażenia grudziądzan zdecydowanie osłabła. Praktycznie w żadnym z pojedynków, zespół nie był stawiany w roli faworytów. Ekipa Janusza Ślączki rozpoczęła sezon od porażki na wyjeździe w Zielonej Górze (2. runda), co zupełnie nie zaskoczyło, gdyż w ostatnich latach rzadko kiedy zdobywali punkty na wyjeździe – ostatni raz w 2020 roku w Rybniku.

Z perspektywy czasu okazuje się, że zwycięstwo nad BETARD SPARTĄ Wrocław w meczu domowym przedłuża nadzieje na pozostanie grudziądzan w gronie najlepszych polskich zespołów. Osłabieni brakiem Taia Woffindena wrocławianie zdołali uzbierać punkt mniej od miejscowych (44:45), dzięki czemu dwa duże punkty meczowe pozostały przy Hallera 4. To dotychczas jedyne zwycięstwo żółto-niebieskich w sezonie 2021.

Przed meczem domowym z MARWIS.PL FALUBAZEM Zieloną Górą, to zawodnicy ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u Grudziądz byli upatrywani w roli faworyta, jeśli chodzi o utrzymanie. Przemawiał za tym łatwiejszy kalendarz spotkań. Zielonogórzanie doprowadzili jednak do remisu, co dało niewiele podopiecznym Janusza Ślączki. Zespół wciąż nie opuścił ostatniego miejsca w tabeli. Na wygraną grudziądzan (choćby dwupunktową) stawiano również przed meczem z EWINNER APATOREM Toruń. Pozbawieni lidera (Nicki Pedersen brał udział w straszliwym karambolu z udziałem Jacka Holdera oraz Kennetha Bjerre i nie był zdolny do kontynuowania zawodów) ponownie zremisowali. Co ciekawe to już kolejne spotkanie, gdzie nie potrafili przekroczyć granicy 45 „oczek”.

Bolączką grudziądzan pozostają nadal mecze wyjazdowe. Najwyższy wynik udało się osiągnąć 25 czerwca na meczu w Gorzowie, gdzie przywieźli 41 punktów, a wynik był na styku do 14. biegu.

W biegach nominowanych w żółto-niebieskich barwach zawsze występował tylko jeden zawodnik niekwestionowany lider – Nicki Pedersen. Duńczyk zajmuje obecnie 8. miejsce w klasyfikacji najlepszych zawodników PGE Ekstraligi ze średnią 2,145. Kolejny po nim zawodnik ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u to Przemysław Pawlicki, który plasuje się dopiero na 31. pozycji (1,571), a 35. zajmuje Kenneth Bjerre (1,490). Kolejno występowali oni 8 i 11 razy łącznie w wyścigach 14. i 15.

Jeśli chodzi o średnie, to Pedersen zdecydowanie wybija się ponad resztę żużlowców Grudziądza. Wśród seniorów najgorszy rezultat (1,361) ma Norbert Krakowiak. W gronie sklasyfikowanych juniorów Mateusz Bartkowiak pozostaje nieco lepszy (0,935) od Denisa Zielińskiego (0,806).

Tytuł Rajdera Meczu udało się zdobyć głosami widzów dwukrotnie. Raz Nickiemu Pedersenowi podczas domowego meczu z MOTOREM Lublin, gdzie przed ostatnim startem zawodnik zaliczył taśmę, a raz Norbertowi Krakowiakowi za godne zastępowanie Pedersena, gdy ten trafił do szpitala podczas wtorkowego meczu z EWINNER APATOREM.

Porównując formę grudziądzkich Duńczyków, prawie trzy razy częściej zwyciężał Nicki Pedersen niż Kenneth Bjerre:

– pojedynki ogółem: 10 – 28
– wygrane biegi: 6/51 – 24/55
– zdobyte punkty 69 – 117

Natomiast dla formacji polskiej poniżej dwa zestawienia:

Przemysław Pawlicki – Krzysztof Kasprzak

– pojedynki ogółem: 8 – 19
– wygrane biegi: 10/56 – 6/30
– zdobyte punkty 82 – 37

Przemysław Pawlicki – Paweł Miesiąc

– pojedynki ogółem: 2 – 1
– wygrane biegi: 10/56 – 0/20
– zdobyte punkty 82 – 21

 

Daria Jagodzka