„Widać, że idzie to wszystko powoli, ale całe szczęście do przodu” – wypowiedzi MOTORU Lublin z #LUBLES

Fot. Przemysław Gąbka
Fot. Przemysław Gąbka

Drugie podejście do meczu 7. kolejki PGE Ekstraligi na korzyść MOTORU. Ekipa z Lublina pokonała na własnym torze mistrzów Polski, FOGO UNIĘ Leszno 49:41, zapewniając sobie tym samym 6 mecz z rzędu bez porażki w sezonie 2021. W drużynie gości najwięcej “oczek” na swoim koncie zapisał Jason Doyle (14+1 w 6 startach), zostając jednocześnie Rajderem tego spotkania. W ekipie MOTORU natomiast, po 10 punktów zdobyli Mikkel Michelsen, Jarosław Hampel i Grigorij Laguta.

Myślę, że pierwszy bieg tego spotkania pokazał, że jest dobrze jeśli chodzi o prędkość mojego motocykla. Pierwszy wyścig meczu zawsze jest trudny, ponieważ tor nie jest jeszcze rozjechany, nie ma odsypanego, więc najbardziej decyduje start. Trzymamy to, co jest, na pewno będziemy wprowadzać jakieś korekty i przyglądać się temu, jak tor będzie się zmieniał. Jesteśmy dobrze przygotowani. Zobaczymy jaki będzie dalszy przebieg tego meczu – przyznawał Jarosław Hampel po swoim pierwszym biegu na antenie nSport+.

Tor jest bardzo ciężki, twardy i przyjechał do nas mistrz Polski, więc tym bardziej jest trudniej. Trzeba się mocno namęczyć na torze, żeby wygrywać wyścigi, a co najwyżej je remisować. Każdy punkt jest bardzo ważny, więc przede wszystkim nie możemy tracić pozycji na dystansie. Wygrałem w 7. wyścigu, co bardzo cieszy, bo widać, że idzie to wszystko powoli, ale całe szczęście do przodu. Czuję już prędkość w motocyklu, ale niestety nie zawsze wychodzi, ale naprawdę cały czas pracuję nad tym, żeby było lepiej i jeszcze więcej punktów z mojej strony – to jest najważniejsze. Drużyna wygrywa, więc jest mi o tyle łatwiej, że te moje słabsze biegi nie wpływają za bardzo na wynik – tłumaczył Krzysztof Buczkowski.

 

Grzegorz Draus