Walka o fotel lidera dla BETARD SPARTY Wrocław

Fot. Łukasz Trzeszczkowski
Fot. Łukasz Trzeszczkowski

Mecz między aktualnie dwoma najlepszymi drużynami w PGE Ekstralidze, w związku z intensywnymi opadami deszczu został zakończony po 12. biegach wynikiem 30:42. Tym samym goście zapisali kolejne trzy, duże punkty do tabeli i umocnili się na fotelu lidera. W związku z tym BETARD SPARTA Wrocław jest już pewna awansu z pierwszego miejsca do fazy finałowej.

MOJE BERMUDY STAL Gorzów musiała radzić sobie w starciu z BETARD SPARTĄ Wrocław bez kontuzjowanego Szymona Woźniaka, którego w tym spotkaniu zastąpił Marcus Birkemose. Na początku spotkania widać było dysproporcje sił, zarówno w formacji seniorskiej, jak i juniorskiej. Od połowy meczu kibice byli świadkami dużo bardziej wyrównanego spotkania.

Mecz rozpoczął się dość nerwowo. W pierwszym biegu upadł i wykluczony został Tai Woffinden a w trzeciej gonitwie, po zderzeniu w pierwszym łuku z Rafałem Karczmarzem, upadł Bartosz Zmarzlik. Na szczęście obaj byli zdolni do dalszej jazdy. W drugiej serii startów goście zdominowali spotkanie – dwa biegi zakończyły się dla nich wynikiem 5:1, a jeden 4:2.

Natomiast kolejna seria układała się bardziej po myśli gospodarzy. Zarówno Zmarzlik, jak i Vaculik zdołali w trzecich swoich startach wygrać biegi, a drużynowo gorzowianie po raz pierwszy zwyciężyli w 10. biegu. O pechu mogli mówić natomiast goście, w 10. wyścigu defekt zanotował jadący na drugiej pozycji Maciej Janowski. Tym samym różnica punktów w meczu zmniejszyła się z 16 do 10 punktów.

Przed biegami nominowanymi goście byli już pewni zdobycia punktu bonusowego i blisko zwycięstwa w całym spotkaniu. Niestety przez intensywne opady deszczu mecz został przerwany po 12. wyścigach i ostatecznie zakończył się wynikiem 30:42 (68:94 w dwumeczu).

Rajderem meczu został Maciej Janowski (6 pkt w trzech startach), a najlepiej punktującym zawodnikiem BETARD SPARTY Wrocław był Daniel Bewley (9+1 pkt w czterech startach). Natomiast w ekipie MOJE BERMUDY STALI Gorzów najlepszy okazał się Martin Vaculik (11 pkt w pięciu startach).

Relacja z meczu w Gorzowie dostępna jest TUTAJ.

Alicja Labrenc