Krzysztof Buczkowski “wrzucił na luz” i udanie kończy sezon

Fot. Łukasz Trzeszczkowski
Fot. Łukasz Trzeszczkowski

Sezon w Grudziądzu dobiegł końca. Ostatnim akcentem żużlowym na stadionie przy Hallera 4 był Turniej o Puchar Prezydenta. Stawkę zawodów tworzyli głównie zawodnicy miejscowego MRGARDEN GKM-u Grudziądz, jak i wielu żużlowców, którzy w przeszłości związani byli z miejscowym klubem. Zawody, zgodnie z oczekiwaniami, zdominowali żółto-niebiescy. Krzysztof Buczkowski zajął w sobotę czwarte miejsce, ulegając w biegu dodatkowym Mikkelowi Michelsenowi.

Zakończyły się już rozgrywki PGE Ekstraligi. Wrzesień i październik to dobry czas, na organizowanie turniejów towarzyskich, w których zawodnicy mogą podziękować kibicom za doping oraz przeprowadzić ostatnie testy sprzętu przed zimą. – Chciałem dobrze pokazać się na koniec roku i w sumie nie do końca mi to wyszło. Trochę sprawdzaliśmy i staraliśmy się wybrać to, co najlepsze, aby w przyszłym roku nie było powtórki z tego sezonu – powiedział po turnieju Krzysztof Buczkowski w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl. – Staramy się czas przez zakończeniem sezonu wykorzystać do maksimum i jeździmy wszędzie, gdzie się da. Jestem zadowolony. Końcówka sezonu jest już dużo lepsza niż początek – dodał kapitan MRGARDEN GKM-u.

Buczkowski sezonu w Polsce z pewnością nie może zaliczyć do udanych. O wiele lepiej wychowanek GKM-u prezentuje się w szwedzkiej Elitserien, gdzie z drużyną Eskilstuna Smederna jest blisko zdobycia złotego medalu. Czy w Szwecji jeździ się łatwiej? – Zawodnicy są tacy sami, więc jeździ się tak samo – stwierdził Buczkowski. – Długo musiałem czekać na zwyżkę formy, ale cieszę się, że jest lepiej i jest optymistycznie. Cieszę się, że jest duża częstotliwość startów w ostatnim czasie – powiedział.

Koniec sezonu to czas na podsumowania i przemyślenia. Nie inaczej jest w przypadku Krzysztofa Buczkowkiego, który wie już, co w mijającym sezonie poszło nie tak. – Przede wszystkim muszę trochę „wyluzować” i myślę, że będzie dobrze. Myślę, że główny powód to dyspozycja psychiczna, ale od pewnego czasu jest dużo lepiej – przyznał Buczkowski, nie ukrywając, że ostatnio korzysta również z pomocy innych osób. – Współpracuję z psychologiem, więc to też dużo mi daje. Teraz to podtrzymuję i jeżdżę jak najwięcej, żeby nabrać pewności siebie – zakończył.

Kamil Rychlicki