#EligaManager: odrodzenie Vaculika, gracze czekają na ELTROX Włókniarz (#5)

Fot. Wojciech Tarchalski
Fot. Wojciech Tarchalski

Mimo kilku dziur w kalendarzu rozgrywek spowodowanych niekorzystnymi warunkami pogody, rywalizacja w Eliga Manager nabiera rumieńców. Za nami już siedem (choć niepełnych) rund spotkań i sporo przetasowań w klasyfikacji generalnej.

Do dziś najbardziej niedoszacowanymi zespołami w grze są ekipy, które swoje składy oparły na żużlowcach ELTROX Włókniarza Częstochowa. Team spod Jasnej Góry rozegrał do tej pory tylko cztery mecze, więc tacy zawodnicy jak: Leon Madsen, Fredrik Lindgren, Jason Doyle, czy doskonale radzący sobie w obecnych rozgrywkach Paweł Przedpełski ostatnio nie punktowali. Nie ma jednak co panikować, bo co się odwlecze, to nie uciecze.

W miniony weekend rozegrano trzy mecze w ramach 7. kolejki PGE Ekstraligi. Jak wielki wpływ na aktualny ranking najlepszych mają odwoływane mecze znakomicie obrazuje fakt, że na prawie 27 tysięcy graczy, tylko 41 z nich może dziś pochwalić się maksymalną zdobyczą punktów meczowych (14 pkt.). W zestawieniu prowadzi zespół Roker Perejro, który zgromadził na swoim koncie aż 444 małe punkty.

Szczególnie zadowoleni po ostatnich rozstrzygnięciach mogą być menedżerowie żużlowców BETARD Sparty Wrocław, która rozbiła PGG ROW Rybnik 63:27. W drużynie z Dolnego Śląska nie było zawodnika niepunktującego, zaś po drugiej stronie barykady jak zwykle dobrze radził sobie Robert Lambert (12 pkt.). Dobrą passę mają też zawodnicy RM SOLAR Falubazu Zielona Góra, z kapitalnie dysponowanym ostatnio Martinem Vaculikiem. Słowak w piątek zdobył komplet 15 punktów, a we wtorek w zaległym meczu z FOGO Unią w Lesznie dołożył tyleż samo oczek, choć zdobytych w sześciu biegach. Niemniej jednak, gracze, którzy postanowili korzystać z „usług” Vaculika, dziś mogą z dumą mówić o swojej ufności wobec żużlowca, który początek sezonu miał raczej przeciętny. Ja do nich niestety nie należę.

W zespole rafalmartuszewskicom Vaculik został zmieniony przez Taia Woffindena. Przede wszystkim, Brytyjczyk w momencie transferu legitymował się niższą wartością KSM i w teorii był pewniej punktującym zawodnikiem w całej stawce PGE Ekstraligi. Teoretycznie, więc moja drużyna na tym nie straciła, a biorąc pod uwagę limit KSM to wręcz skorzystała. Ponadto, po ostatnim okienku transferowym dobrze punktują pozostali: Bartosz Zmarzlik, Patryk Dudek, Maksym Drabik, czy wreszcie zawodnicy, którzy w składzie pozostali: Gleb Chugunov i Robert Lambert. Słabiej wypada zakupiony jako uzupełnienie składu Krzysztof Buczkowski. Dziś dylematem może być jego zamiana w składzie na najbliższą kolejkę na rezerwowego Maxa Fricke’a. Trzeba jednak wziąć pod uwagę, że BETARD Sparta jedzie do Lublina, a MRGARDEN GKM jedzie u siebie. Może jakieś podpowiedzi?

Warto też zauważyć, że sporo punktów uciekło w niedzielnym, budzącym do dziś wiele kontrowersji meczu w Grudziądzu, gdzie MRGARDEN GKM gościł gorzowski team MOJE BERMUDY Stal. Dziewięć rozegranych biegów powoduje, że w puli pozostało tylko 54 punkty do rozdania. Fenomenalnie dysponowany tego dnia był Bartosz Zmarzlik, czy nawet nieźle punktujący Krzysztof Buczkowski (patrz akapit wyżej). Wydaje się, że ta nie tylko ta dwójka mogła znacznie powiększyć w niedzielę swój dorobek. Z kolei informacje o stanie zdrowia Andersa Thomsena powinny być ważne dla menedżerów, którzy liczą na jego punkty w kolejnej, 8. już rundzie spotkań.

 

Rafał Martuszewski