Eliga Manager: Managerowie na start!

Witaj sezonie, dawno niewidziany przyjacielu! Tak, przynajmniej w części, mogli zakrzyknąć w ostatnich dniach spragnieni żużlowych emocji kibice i wirtualni managerowie, którzy rozpoczynają zmagania w kampanii 2022. Tych ostatnich jest niemało – swoje drużyny w aplikacji zgłosiło 14.000 graczy. Jednym z nich jest Tomasz Gollob.

Długo przyszło nam czekać na tę chwilę. Po raz ostatni ligowymi zmaganiami emocjonowaliśmy się 26 września. Od tego dnia minęły, bagatela, 193 dni (6 miesięcy, 11 dni, 4632 godziny,  16 675 200 sekund). Trochę tego było! Nie ma jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło – mieliśmy dzięki temu więcej czasu na przemyślenia, analizy, researche, obliczenia i wszystko to, co może być przydatne pod kątem przygotowania optymalnego składu.

W minionym sezonie ze zwycięstwa w Eliga Manager cieszył się kibicujący FOGO UNII Leszno Karol Sztul. Dzięki temu tytuł „pozostał” w leszczyńskich rękach, bo w 2020 roku triumfował inny fan „Byków” – Rafał Szczepaniak. Jak będzie w tym roku? Czy leszczyńska hegemonia zostanie przerwana, wzorem np. ligowych rozstrzygnięć z 2021 roku?

Na tę chwilę pytań zapewne jest więcej niż odpowiedzi. Żużlowcy mają za sobą pewną dawkę „poważnego ścigania” (Kryterium Asów, PGE IMME im. Z. Plecha, MPPK). Na bazie dotychczasowej rywalizacji anno domini 2022 jeden wniosek nasuwa się sam – warto sięgać po Bartosza Zmarzlika, który zdążył już w tym roku powiesić na swojej szyi dwa złote medale.

Na cały szereg pytań musiał sobie także odpowiedzieć Tomasz Gollob, który w tegorocznej kampanii wystawił do walki swoją drużynę. Mistrz Świata z 2010 roku postawił w swojej drużynie na miks sprawdzonych nazwisk (Bartosz Zmarzlik, Tai Woffinden, Piotr Pawlicki, Maciej Janowski) i zawodników tzw. „drugiej linii” (Nicolai Klindt, Patrick Hansen). Czy taka taktyka przyniesie sukces? Kto w niedzielny wieczór lub poniedziałkowy poranek będzie się cieszył z pierwszych dużych punktów? Pierwsze odpowiedzi już za kilka godzin!

Tomasz Kania