Eliga Manager: Liderzy wystąp (podsumowanie)

Na komplet wyników 9 serii zmagań przyszło nam poczekać nieco ponad tydzień. Przełożone spotkanie MOTORU Lublin z MOJE BERMUDY STALĄ Gorzów ostatecznie zwieńczyły kolejkę, której rezultaty dla wielu mogły być mieszane. Komplet Janowskiego? Proszę bardzo. Ale też wpadka Jacka Holdera czy Emila Sayfutdinova. Zapraszamy na podsumowanie kolejnej rundy zmagań Eliga Manager!

Kto zaskoczył pozytywnie?

Swoje znów zrobił najlepszy żużlowiec tego sezonu w PGE Ekstralidze, Maciej Janowski. Płatny komplet punktów i znów fantastyczna postawa na dystansie – osobiście zaufałem „Magicowi” od samego początku, więc mam go z KSM 8.92, co okazało się genialną inwestycją. Swój znakomity poziom potwierdzili też pozostali liderzy, Artem Laguta (13) i Tai Woffinden (11), a cenne „oczka” dorzucił Daniel Bewley (7+2). Wśród gospodarzy prym wiódł wychowanek, Paweł Przedpełski (11).

Swoje zrobił też Janusz Kołodziej, którego mam od początku sezonu, z KSM 7.19. Lider FOGO UNII Leszno dołożył tym razem do dorobku drużyny 13 punktów, będąc najskuteczniejszym obok Jasona Doyle’a żużlowcem w starciu z ELTROX WŁÓKNIARZEM Częstochowa. Wśród gości brakowało wyraźnego lidera, ale aż 4 zawodników punktowało w przedziale 8-9 punktów. Nieźle pojechał Bartosz Smektała (9), a swoje dorzucił też Leon Madsen (9+1).

W kluczowym meczu na dole tabeli między ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-em Grudziądz a MARWIS.PL FALUBAZEM Zielona Góra padł remis 45:45. I w końcu przebudził się Matej Zagar! Słoweniec przywiózł aż 14 punktów i 2 bonusy. Osobiście mogę żałować, że nie dokonałem zmian w składzie, obstając przy Piotrze Pawlickim. Patryk Dudek (13+1) i Piotr Protasiewicz (10) też okazali się istotnymi postaciami tego spotkania. Podobnie zresztą jak Nicki Pedersen, który dał się ograć tylko raz.

A jak wyglądał mecz w Lublinie? Było interesująco! Tam aż 16 punktów zdobył Bartosz Zmarzlik, a 10+1 dorzucił Martin Vaculik. W zespole gospodarzy w lepszej dyspozycji był tego dnia zwłaszcza Dominik Kubera (9+1)

Kto zaskoczył negatywnie?

W tej kategorii też znajdzie się miejsce dla paru doświadczonych żużlowców. Kompletnie nie udał się mecz Jackowi Holderowi, który przywiózł raptem 4 oczka. Był to zdecydowanie najsłabszy mecz lidera EWINNER APATORA Toruń. Swoje problemy miał też Emil Sayfutdinov, który w 5 startach zdobył raptem 7+2, wygrywając tylko jeden bieg.

Podobnie zresztą jak Piotr Pawlicki, dla którego starcie z ELTROX WŁÓKNIARZEM Częstochowa to zaledwie 3 „oczka”. Słabiej tym razem zaprezentował się też Kacper Woryna (1+1). Nie była to też najlepsza kolejka dla Maxa Fricke’a (4+1) oraz Mikkela Michelsena (6+2).

Co dalej?

Dla mnie była to dobra kolejka, która mogła stać się doskonałą, gdybym zdecydował się zaufać Matejowi Zagarowi kosztem Piotra Pawlickiego. Wydaje się, że postawa Słoweńca to dobry prognostyk na przyszłość i ciekawa opcja na uzupełnienie składu. Ja tego nie zrobiłem, co kosztowało mnie ponad 10 punktów. Koniec końców 58 „oczek” i 4 bonusy pozostawiają pewien niedosyt.

To też chyba dobry czas, aby dać odpocząć Maxowi Fricke’owi, który w ostatnich 3 spotkaniach zdobył tylko 16 punktów i 1 bonus, a jego KSM leci w dół. Więcej o tym, jakie ruchy należy wykonać w niedalekiej przyszłości, przeczytacie jednak w naszej zapowiedzi nadchodzącej kolejki. Tymczasem życzymy samych trójek!

Błażej Kowol