Eliga Manager: inwestycje w obcokrajowców

Eliga Manager 2020 za nami. Jednym z wymogów gry było posiadanie w kadrze trzech zawodników zagranicznych. Jakich wyborów dokonywali gracze i na kogo opłacało się postawić w kontekście zmieniającej się Kalkulowanej Średniej Meczowej?

Pierwszym wyborem graczy był Robert Lambert z PGG ROW-u Rybnik. Wybierano go 72686 razy na różnych etapach gry! Historia pokazała, że warto było stawiać na Brytyjczyka, gdyż zaczął on rozgrywki z KSM 4,91; a zakończył z 7,35! To oznacza, że należało Lamberta wybrać do kadry już na początku gry.

71257 razy wstawiano do kadry Taia Woffindena, który – jak pokazuje historia gry był bardzo stabilnym ogniwem pod względem KSM (ewolucja od 9,28 do 8,65).

Podobnie zresztą było w przypadku bardzo często wybieranych do składów Grigorija Laguty (47356 razy) (KSM od 8,49 na starcie do 8,63 na końcu) czy Martina Vaculika (41769) – który nieznacznie obniżył „loty” liczbowo (9,56 vs 8,63).

Idealnym wyborem na sezon był Australijczyk, Jaimon Lidsey. Znalazł się w 41373 kadr i wprost należało go wybrać na początku kampanii, gdy był dostępny z KSM 2,50, bo grę zakończył z dużo lepszym wynikiem: 6,88.

Ciekawostki związane z nietrafionymi wyborami w Eliga Manager zaczynamy od Michaela Jepsena Jensena. Ci, którzy zdecydowali się na Duńczyka na początku, musieli włączyć go do kadr z KSM 7,19! „Liglad” znalazł się w ponad 20 tys. kadr! Grę zakończył z KSM 5,94.

Warto było nabyć w grze Jacka Holdera. Gość w MOJE BERMUDY Stali Gorzów zaczął sezon z KSM 5,56, a zakończył (co ważne – jeździł w rundzie finałowej!) z 8,31. Aż dziw bierze, że zawodnika wybrało raptem… 559 razy!