Dudek widzi cień nadziei, gdy patrzy w przyszłość (komentarze #WROZIE)

Niedzielne spotkanie pomiędzy Betard Spartą Wrocław a Falubaz Zielona Góra, co prawda zakończyło się zwycięstwem gospodarzy, ale dopiero po XIV wyścigu mogli czuć się go pewni. Wśród gości dobry mecz rozegrał Patryk Dudek (13 pkt).

Żużlowcy gości przyjechali do Wrocławia bardzo zdeterminowani. Jak podkreślił szkoleniowiec drużyny z Zielonej Góry, Adam Skórnicki. – Z perspektywy drużyny z Zielonej Góry wyglądało to całkiem nieźle, aż do momentu pierwszych zmian. Później przewaga przeciwników na tyle się utrzymała, że nie dało się jej zniwelować. Mimo wszystko zawodnicy Falubazu dzielnie walczyli i stawiali opór. Po trzynastu wyścigach nie było jeszcze do końca rozstrzygnięte, kto to spotkanie wygra, ale wrocławska drużyna była jednak silniejsza.

Jak zaznaczył, punktem zwrotnym w wykonaniu drużyny z Wrocławia były wyścigi, w których zaprezentował się Damian Dróżdż oraz druga część meczu w wykonaniu Vaclava Milika.

Patryk Dudek stwierdził, że dobrze radził sobie na wrocławskim torze. – Nie miałem tu chyba wcześniej aż tak dobrych wyników, więc mogę być z siebie zadowolony. Na pewno szkoda meczu, ale mam nadzieję, że kibice nie będą na nas źli, bo walczyliśmy do końca.

Jak zaznaczył zawodnik: – Była jeszcze szansa w biegach nominowanych, ale nie jesteśmy robotami i nie wygrywamy biegów na zamówienie i dlatego czasami przegrywa się mecze. Myślę, że trzeba patrzeć w przyszłość – odjechaliśmy dobre zawody z bardzo silną drużyną na wyjeździe, więc widzę cień nadziei patrząc w przyszłość.

– Dziękujemy drużynie Falubazu przede wszystkim za walkę. Myślę, że widowisko mogło się podobać, było naprawdę wiele ciekawych wyścigów. Gratulacje dla Patryka Dudka za kolejny bardzo dobry występ. Dwa punkty zostały we Wrocławiu, a jak wiemy z historii, niełatwo nam szło z Falubazem od ostatnich kilku lat, więc cieszę się, że przełamaliśmy tą passę i w końcu po kilku sezonach udało się wygrać – podsumował trener BETARD Sparty Wrocław, Rafał Dobrucki. Dodał również, że wrocławska drużyna skutecznie udowadnia, że w tym sezonie można się ścigać we Wrocławiu. – Jest progres w porównaniu z poprzednim sezonem. Dalej uczymy się tego toru i myślę, że podobne widowiska będą w następnych meczach. Aczkolwiek jeszcze szukamy tego „czegoś”, co będzie dla nas takim atutem.

– Jestem bardzo zadowolony z dzisiejszego występu. Miałem dobry dzień, było dobre ściganie. Za to właśnie kocham speedway. Co do pojedynków z Patrykiem Dudkiem podczas wyścigów to mam do niego wielki szacunek, co bardzo sobie cenię. W pewnych momentach było bardzo ciasno, jednak pojechaliśmy w stosunku do siebie fair. Dobrze jest wrócić do Wrocławia, pomimo wygranej podczas GP w Warszawie nie czułem się jeszcze dobrze na motocyklu, nie było to jeszcze to, co bym chciał osiągnąć. Po dzisiejszym dniu jestem naprawdę zadowolony. Dziękuję kibicom, którzy nieśli naszą drużynę do zwycięstwa – podsumował swój występ Tai Woffinden.

Już za tydzień zespół z Zielonej Góry czeka pojedynek na własnym obiekcie z Cash Broker Stalą Gorzów, natomiast Betard Sparta Wrocław podejmie zespół z Grudziądza.

Agnieszka Fleszer
Fot. Wojciech Tarchalski