ARGED MALESA Ostrów

Kontakt

Towarzystwo Żużlowe Ostrovia SA
ul. Piłsudskiego 64
63-400 Ostrów Wielkopolski

Telefon: +48577550510
Klub
Rok założenia: 2016 (1931)
Barwy klubowe: czerwono-białe
Medale DMP:  złote medale - 0, srebrne medale - 1, brązowe medale - 1

Ostro Po Swoje

TŻ Ostrovia to kontynuator tradycji żużlowych w Ostrowie, które sięgają 1931 roku. W 2021 roku żużel w tym mieście obchodził 90-lecie. Na przestrzeni wielu lat Ostrovię reprezentowało wielu znanych zawodników, a niektórzy z nich, jak choćby Rinat Mardanszin (zm. 2005), Rif Saitgariejew (zm. 1996), Jacek Brucheiser lub Tomasz Jędrzejak (zm. 2018) byli bohaterami miejscowych kibiców.

Aktualny ekstraligowiec jest stosunkowo młodym tworem (od 2017 roku status spółki akcyjnej). Spuścizna, którą odziedziczył jest zagmatwana.

Pierwsze wyścigi motocyklowe na torze żużlowym w Ostrowie odbyły się w 1931 roku. W okresie przedwojennym rywalizowano tam na motocyklach do 1937 roku. W latach 1951 – 1952 kibice dopingowali takich zawodników, jak Ryszard Pawlak, Andrzej Krzesiński i Roman Wielgosz.

Na początku lat sześćdziesiątych sekcja żużlowa została zlikwidowana. W 1979 roku reaktywowano ją, a w 1988 roku drużyna awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej. W sezonie 1989 Ostrovia przegrała w pierwszej lidze 16 na 18 meczów różnicą większą niż 25 punktów za co przyznawano punkt minusowy w tabeli i był to niechlubny rekord ligi. W 1991 roku po raz ostatni klub z Ostrowa wystartował pod szyldem Ostrovia. W 1992 roku w lidze pojawiła się Iskra Ostrów. Do składu dołączył wówczas 22-letni Tony Rickardsson (pojechał w dwóch ligowych meczach).

Kolejne lata to wysyp talentów szkolonych przez Jana Grabowskiego i Jana Ząbika: Przemysława Tajcherta, Tomasza Jędrzejaka i Karola Malechy. W 1994 roku do Ostrowa trafił Rif Saitgariejew, a w 1997 roku Iskra awansowała do najwyższej klasy rozgrywkowej (klub przetrwał do 2002 roku).

Lata 2003 – 2009 to występy pod szyldem KM Ostrów (od 2004 do 2006 roku z liderem: Tomaszem Jędrzejakiem). W sezonach 2010 – 2015 w lidze jeździła  ŻKS Ostrovia. W tym ostatnim roku trenerem drużyny był Marek Cieślak, a rywalizacja zakończyła się w pierwszej lidze na minimalnej porażce w meczu finałowym z Lokomotivem Daugavpils.

W sezonie 2017 TŻ Ostrovia wróciła do rozgrywek ligowych, zajmując trzecie miejsce w drugiej lidze. Awans do pierwszej ligi, a więc zaplecza PGE Ekstraligi na sezon 2019 żużlowcy z Ostrowa wywalczyli poprzez zwycięskie baraże z Polonią Piła. W sezonie 2021, po 23 latach od ostatniego meczu Iskry Ostrów w najwyższej klasie rozgrywkowej ostrowianie awansowali do PGE Ekstraligi po wygraniu finałowego dwumeczu eWinner 1. Ligi z Wilkami Krosno.

Zawodnicy

  • Stadion Stadion Miejski w Ostrowie Wielkopolskim
  • Pojemność 12.000
  • Oświetlenie 1800 lx
  • Długość 372 m
  • Szerokość 14 m na prostych, 17 m na łukach
  • Rekord toru 63.05 s - Robert Miśkowiak (28.06.2009)

Gwiazda zespołu

Grzegorz Walasek

Grzegorz Walasek

Doświadczeniem mógłby obdzielić kilku żużlowców startujących w PGE Ekstralidze. To wychowanek klubu z Zielonej Góry, w którym jeździł nie tylko na początku kariery (1993 – 1999), ale także w sezonach 2006 – 2009 i 2015.

Ostatni raz w najwyższej klasie rozgrywkowej gościł w sezonie 2018 (średnia 1,275 w barwach zespołu z Gorzowa). Ekscentryczny, lubi mówić „prosto z mostu”, pewny siebie – tak można określić popularnego „Grega”, który nie tylko ma za sobą karierę reprezentacyjną z medalami (dwa złota i jedno srebro DPŚ), ale sukcesy na krajowym podwórku (Indywidualne mistrzostwo Polski z 2004 roku).

To 9. żużlowiec eWinner 1. Ligi Żużlowej z 2021 roku (średnia biegopunktowa 2,103). Wielu kibiców kojarzy go przede wszystkim z dość kontrowersyjnej wypowiedzi z 2005 roku podczas meczu Unii Tarnów ze Złomrex Włókniarzem Częstochowa.

Walasek największe drużynowe sukcesy w lidze święcił z Włókniarzem i Falubazem, z którymi zdobywał złoto. Ma też na koncie sześć lat startów w lidze brytyjskiej i cztery sezony w cyklu Grand Prix. Jego żona ma na imię Joanna, a dwie córki to Patrycja i Karolina.

Wszystko po kolei ma jakiś wpływ, że człowiek się zmienia i ma inne podejście do różnych spraw. Jeżdżę chyba bardziej rozważnie. To nie to, że pojawiła się rodzina, dzieci i odpuszczam – powiedział w wywiadzie dla Gazety Lubuskiej. – To przypomina, że życie nie kończy się na jednym biegu czy meczu. W karierze jest ich kilkaset i ten jeden warto skończyć bez urazu. A komentarze po słabszych występach trzeba przełknąć i czekać na następne.