SPEED CAR MOTOR Lublin

Kontakt

Speedway Lublin S.A.
ul. Rusałka 6
20-103 Lublin

Telefon: +48790550650
Klub
Rok założenia: 1962
Barwy klubowe: żółto-biało-niebieskie
Medale DMP: złote medale - 0, srebrne medale - 1, brązowe medale - 0

Koziołki z Lublina

Żużel przy Alejach Zygmuntowskich w Lublinie i historia miejscowych „Koziołków” kojarzyć mogą się przede wszystkim ze słynnym Hansem Nielsenem. Duński internacjonał poprowadził Motor do najpiękniejszego sukcesu w dziejach, czyli zdobycia srebrnego medalu w Drużynowych Mistrzostwach Polski w sezonie 1991. Wówczas o sile zespołu stanowili także Australijczyk, Leigh Adams, Czech Antonin Kasper, a także plejada polskich zawodników: Dariusz Stenka, Marek Kępa, Jerzy Mordel, Dariusz Śledź i Jerzy Głogowski.

W Lublinie przez lata nie brakowało talentów, dobrych zawodników i trenerów, a kibice do dziś wspominają sukcesy Zbigniewa Studzińskiego, Tadeusza Bereja lub Witolda Zwierzchowskiego.

Do historii  przeszła data 1 kwietnia 1990 roku, choć wielu uważało, że to żart primaaprilisowy, Hans Nielsen po raz pierwszy właśnie wtedy założył plastron Motoru i wystąpił w meczu z ROW-em Rybnik. Zawody zakończył z dorobkiem 14 punktów, a jedynej porażki doznał z Eugeniuszem Skupieniem. Późniejsze koleje losu Motoru bywały różne, ale dość szybko drużyna straciła wartość sportową. W 1995 rok to degradacja do niższej klasy rozgrywkowej, a także pożegnanie z młodymi nadziejami klubu: Pawłem Staszkiem i Robertem Dadosem (Indywidualny Mistrz Świata Juniorów z 1998 roku).

Odbudowa klubu, ale już pod nową nazwą – KM Cross Lublin – rozpoczęła się w 2017 roku. Wówczas reaktywowano sekcję żużlową i od razu udało się, po barażach ze Stalą Rzeszów, uzyskać awans do Nice 1. Ligi Żużlowej, a stamtąd droga wiodła do PGE Ekstraligi, która stała się faktem w sezonie 2019. Co prawda Speed Car Motor Lublin przegrał w pierwszym meczu finałowym Nice 1. Ligi Żużlowej 2018 z ROW-em w Rybniku 38:52, ale w rewanżu odrobił straty, pokonał zespół ze Śląska 53:37 i awansował do najlepszej żużlowej ligi świata w sposób budzący aplauz, a przede wszystkim wielką radość rozkochanej w żużlu publiczności. Ostatni mecz sezonu 2018 to euforia na trybunach, komplet publiczności i wielka radość działaczy.

Znaczący wkład w odbudowanie i funkcjonowanie lubelskiego żużla ma rodzina Kępów: Marek, którego kibice szanują jako byłego żużlowca Motoru, a także jego syn Jakub – dyrektor sportowy i prezes młodego pokolenia, a przede wszystkim „mózg” całego klubu. W klubie nie odżegnują się od tradycji. Maciej Kuciapa i Robert Jucha, którzy kiedyś jeździli na żużlu, dziś wspierają szkolenie młodzieży. Jest też Jacek Ziółkowski, który doskonale zna regulamin, a kiedyś próbował swoich sił jako sędzia żużlowy.

Pierwszy sezon w PGE Ekstralidze zakończył się dla drużyny dwoma ważnymi wydarzeniami: wszystkie mecze obejrzały komplety widzów, a zespół utrzymał się w szeregach najlepszych.

  • Stadion Stadion Miejski MOSiR "Bystrzyca"
  • Pojemność 9.800
  • Oświetlenie 1800 lx
  • Długość 382 m
  • Szerokość 10,5 m na prostych, 14,1 i 14,7 m na łukach
  • Rekord toru 65.16 s – Maksym Drabik (22.06.2019)

Gwiazda zespołu

Grigorij Laguta

Grigorij Laguta

Jest Rosjaninem, a mieszka na Łotwie i w Polsce. Starszy brat Artema znany jest z brawurowej i odważnej jazdy. Były prezes Włókniarza Marian Maślanka nazywa go „Słowiańskim wojownikiem”. Niektórzy zarzucają mu, że jest bezwzględny na torze, ale kibice za nim szaleją. Czuje ogromny respekt przed Tomaszem Gollobem – zawsze starał się naśladować Tomka na torze, a jego pierwsza wizyta w Polsce miała miejsce na dawnym stadionie Apatora przy Broniewskiego, gdzie poznał polski żużel.

Popularny „Grisza” pochodzi z małej miejscowości Bolszoj Kamien. Oprócz brata Artema, ma jeszcze innego brata – Aleksandra i trzy siostry. Dziś jego kariera sportowa nie krzyżuje się już prawie w ogóle z Artemem, bracia idą swoimi drogami, ale kiedyś, gdy jeździli razem na motocrossie, dużo ich łączyło.

Początki obu żużlowców to właśnie łączenie treningów motocrossowych i żużlowych – we Władywostoku. Po zamieszaniu związanym z przynależnością klubową w Rosji i licencjami (uzyskał łotewską), Grigorij Laguta trafił do wówczas drugoligowego Lokomotivu Daugavpils i zaczął pokazywać się, potem także z bratem, w lidze polskiej.

Do końca 2010 roku jeździł właśnie w „Loko”, a od sezonu 2011 we Włókniarzu Częstochowa, gdzie był gwiazdą, a tor sprzyjał zawsze jego szosowemu stylowi jazdy. Po kłopotach finansowych klubu, trafił do Torunia na sezon 2015, ale tam nie wkomponował się w zespół (ogółem w całym sezonie zdobył 142 punkty) i przeszedł do Rybnika (lata 2016 i 2017). Rozstanie z prezesem Krzysztofem Mrozkiem było szeroko opisywane w mediach, a poprzedziła je wpadka dopingowa zawodnika, u którego w organizmie 11 czerwca 2017 roku wykryto niedozwolone meldonium. Po  zawieszeniu za stosowanie dopingu Laguta wrócił do PGE Ekstraligi i… 26 maja 2019 roku w pojedynku z Get Well Toruń uzyskał rekord toru!

Jego ciekawsze sukcesy: 2015 rok – zwycięstwo w PGE IMME w Lesznie, 2011 rok – triumf w SEC. Najlepszy wynik w SGP – 2007 rok, gdy w Daugavpils pojechał z dziką kartą i wywalczył 7. miejsce.