Droga do Chorzowa

Fot. materiały prasowe
Fot. materiały prasowe

W trwającym sezonie Żużlowa Reprezentacja Polski rozegrała trzy mecze towarzyskie. Polacy pokonywali kolejno Australijczyków, Duńczyków oraz Szwedów. Zanim podopieczni Marka Cieślaka zmierzą się z drużyną Reszty Świata, przypomnijmy wszystkie spotkania Biało-Czerwonych w tym roku.

Pierwsze z nich odbyło się 1 maja. W Pile Żużlowa Reprezentacja Polski pewnie pokonała reprezentację Australii 53:37. Najlepszymi zawodnikami w obu drużynach byli Jarosław Hampel (14 pkt) oraz Jason Doyle (12 pkt). Jeszcze przed spotkaniem doszło do uroczystego wprowadzenia Jarosława Hampela do Galerii Sław Żużlowej Reprezentacji Polski. Dwukrotny Indywidualny Mistrz Świata oraz sześciokrotny zdobywca Drużynowego Pucharu Świata otrzymał z rąk przewodniczącego GKSŻ, Piotra Szymańskiego, pamiątkową paterę za wybitne zasługi dla polskiego żużla.

To dla mnie wielki zaszczyt móc dołączyć do Galerii Sław Żużlowej Reprezentacji Polski. Obecność wśród tak znakomitych żużlowców, których grono wciąż będzie się powiększać, to jedno z marzeń każdego zawodnika – powiedział Hampel zaraz po otrzymaniu patery.

Przez dziewięć wyścigów, kibice zgromadzeni na stadionie byli świadkami niezwykle zaciętego spotkania, jednak od dziesiątej gonitwy dnia, inicjatywę przejęli zawodnicy Marka Cieślaka, którzy wygrali podwójnie cztery z sześciu pozostałych wyścigów.

Myślę, że to było interesujące spotkanie, zarówno dla kibiców, jak i dla nas. Mieliśmy okazję do kolejnych startów spod taśmy. Dziękuję za przybycie wszystkim kibicom. Mecz oceniam pozytywnie. Wygraliśmy jako drużyna, więc to się liczy najbardziej – powiedział Bartosz Zmarzlik.

Drugie ze spotkań odbyło się 13 dni później. W Częstochowie Żużlowa Reprezentacja Polski pokonała reprezentację Danii 59:31. Najlepszymi zawodnikami w obu drużynach byli Maciej Janowski (12+2) oraz Leon Madsen (12).

Pomimo jednostronnego wyniku, na torze działo się wiele. O emocje zadbali m.in. Maksym Drabik i Mikkel Michelsen, którzy w wyścigach 13 i 14 odnosili zwycięstwa po widowiskowych atakach na dystansie.

Jednym z największych wygranych tego spotkania był Maksym Drabik, wychowanek Włókniarza Częstochowa. Podczas występu przed „własną” publicznością, Drabik zdobył 10 punktów dzięki czemu był jednym z najlepszych zawodników w tym meczu.

Do Częstochowy, jak i do tutejszych kibiców mam wielki sentyment. Zawsze pojawiam się w Częstochowie z uśmiechem na ustach. Przyjęcie przez tutejszych kibiców było naprawdę budujące – zaznaczył Drabik.

Ostatni sprawdzian Biało-Czerwonych odbył się w Poznaniu. 31 maja na Golęcinie, Żużlowa Reprezentacja Polski pokonała reprezentację Szwecji 54:36. Najlepszymi zawodnikami w obu drużynach byli Maciej Janowski (13 pkt) oraz Fredrik Lindgren i Peter Ljung – zdobywcy 9 punktów.

Już na dwie godziny przed zawodami, pomimo wysokich temperatur panujących w Poznaniu, kibice tłumnie zebrali się na stadionie. Spotkanie miało podobny przebieg jak pojedynek z reprezentacją Australii. Do wyścigu numer dziewięć, różnica pomiędzy Polakami a Szwedami wynosiła zaledwie dwa punkty. Kolejne sześć wyścigów to cztery podwójne wygrane podopiecznych Marka Cieślaka i ostatecznie wysokie zwycięstwo nad wymagającym przeciwnikiem.

Bardzo cieszę się, że otrzymałem dziś szansę. Z biegu na bieg było coraz lepiej dzięki czemu udanie zakończyłem zawody. To zaszczyt móc startować w reprezentacji Polski, dlatego każdy chciałby zdobywać tutaj jak najwięcej punktów – powiedział Janusz Kołodziej.

Fot. materiały prasowe