Dreszczowiec do ostatniego biegu na MotoArenie. EWINNER APATOR Toruń przegrywa z MOTOREM Lublin

Fot. Łukasz Trzeszczkowski
Fot. Łukasz Trzeszczkowski

Po  bardzo emocjonującym meczu EWINNER APATOR Toruń uległ MOTOROWI Lublin 44:46. Bohaterami gości została para Laguta-Michelsen, która w decydującym momencie wygrała 5:1, pieczętując zwycięstwo. Rajderem został świetnie dysponowany Wiktor Lampart, zdobywca 11 punktów z bonusem.

Spotkanie rozpoczęło się od remisu. Wygrał Paweł Przedpełski, który na dystansie wyprzedził Grigorija Lagutę, za nimi uplasował się Jarosław Hampel. Upadek zaliczył Adrian Miedziński. Pierwszą serię piorunującym uderzeniem zakończyli goście. Od startu prowadził Dominik Kubera, a w batalii o dwa punkty górą był Wiktor Lampart. Po czterech biegach EWINNER APATOR przegrywał 9:15.

W kolejnym biegu 4:2 wygrali gospodarze, dzięki zwycięstwu pary Miedziński-Holder, którą przedzielił niesamowicie szybki Kubera. Ostatni do mety dojechał Hampel. Po gonitwie numer siedem gospodarze zbliżyli się do gości na dwa punkty. Podwójnie z Mikkelem Michelsenem wygrała para Przedpełski-Holder.

Trzecią serię od wygranej zaczęli goście. Po starcie, na podwójnym prowadzeniu jechał duet Lampart-Kubera. Gospodarzy uratował Robert Lambert, który stoczył zwycięski pojedynek o dwa punkty z Dominikiem Kuberą. Bieg dziesiąty to kolejne wyjście na prowadzenie gości. Zwyciężył Mikkel Michelsen, drugi był Adrian Miedziński. Punkt na wagę prowadzenia w meczu zdobył Wiktor Lampart. Po trzech seriach na prowadzeniu był MOTOR Lublin.

W kolejnym starcie 4:2 wygrali goście. Prowadził Chris Holder, ale fantastycznym atakiem popisał się Grigorij Laguta, zwiększając prowadzenie gości do czterech punktów. Ostatnie starcie przed biegami nominowanymi wygrali gospodarze, tym samym zmniejszając przewagę lublinian do dwóch „oczek”.

Gonitwa 14. padła łupem gospodarzy, którzy wygrali podwójnie i prowadzili przed ostatnim wyścigiem 43:41. Decydujący cios zadali jednak goście. Po fantastycznej pogoni za Jackiem Holderem, Michelsen oraz Laguta wygrali 5:1 i w całym meczu 46:44.

Pełna relacja dostępna TUTAJ.

Sebastian Czobot