Dominik Kubera wraca na właściwe tory

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

Bardzo udany weekend na żużlowych torach ma za sobą Dominik Kubera. Młodzieżowiec FOGO Unii Leszno w sobotę w niemieckim Stralsund wywalczył tytuł Indywidualnego Mistrza Europy Juniorów, a w niedzielę w Gorzowie dorzucił sześć punktów do dorobku swojej drużyny.

Leszczynianie ulegli CASH BROKER Stali Gorzów 44:46 w pierwszym finałowym pojedynku PGE Ekstraligi. Po meczu można było zauważyć, że taki rezultat cieszył obrońców tytułu Drużynowego Mistrza Polski. – Mamy dwa punkty do odrobienia. Czy to jest dużo, czy mało, na razie nie wiem. Myślę, że po meczu w Lesznie będę mógł się na ten temat wypowiedzieć. Generalnie myślę, że jest pozytywnie – powiedział specjalnie dla speedwayekstraliga.pl Dominik Kubera.

Jak wiadomo, bardzo ważnym ogniwem w każdej drużynie są juniorzy. Po kontuzji odniesionej w Zielonej Górze, Kubera musiał zrobić sobie przerwę w startach. Jak widać po wynikach, młodzieżowiec wraca już na właściwe dla siebie tory. – Dopiero wracam do tego, że fajnie czuję się na motocyklu. W meczu we Wrocławiu mi nie poszło, ale każdy ma prawo mieć gorszy dzień. Teraz było już lepiej – przyznał świeżo koronowany Indywidualny Mistrz Europy Juniorów.

Początek niedzielnego pojedynku był bardzo pracowity dla 19-latka. Taśma Janusza Kołodzieja w trzeciej gonitwie dnia sprawiła, że Kubera pojawił się na torze w trzech wyścigach z rzędu. – Lubię jeździć w krótkich odstępach czasowych. Nie było to dla mnie problemem, żeby pojechać trzy biegi pod rząd. Nie po to ciężko ćwiczyłem całą zimę i w trakcie sezonu, żeby wymięknąć w trzecim starcie. Nie sprawiło mi to większych problemów – zakończył wychowanek leszczyńskiej Unii.

Łukasz Woziński