Dobrucki: Przegrana dwoma punktami boli najbardziej (komentarze #GORWRO)

W spotkaniu pomiędzy CASH BROKER Stal Gorzów a BETARD Sparta Wrocław minimalnie lepsi okazali się gospodarze i wygrali mecz różnicą dwóch punktów. W pierwszym meczu tych drużyn w rundzie zasadniczej wrocławianie wygrali 54:36, wobec czego punkt bonusowy trafił właśnie do nich. W zespole gospodarzy najlepszy indywidualny wynik uzyskał Bartosz Zmarzlik (12 punktów), a po stronie gości najlepszy był Maciej Janowski (13 punktów).

Po spotkaniu powiedzieli:

Rafał Dobrucki (trener BETARD Sparta Wrocław): – Gratulujemy gorzowianom, pojechali dobre spotkanie. My z kolei zaprezentowaliśmy się bardzo słabo. Pogubione punkty w ciągu całego spotkania, na końcu się zemściły. Początek mieliśmy trudny, później nadrobiliśmy wynik. Chłopaki dali z siebie chyba wszystko na tym trudnym i wymagającym torze. Przegraliśmy dwoma punktami i takie porażki bolą najbardziej. Każdy zawodnik dał z siebie wszystko i to mnie cieszy. Panuje dobra atmosfera w zespole i widać było, że każdy jechał na maksimum swoich możliwości. Punkt bonusowy nas cieszy, cieszy również postawa kapitana Macieja Janowskiego, który ostatni wyścig pojechał doskonale. Gorzów to jest trudny teren i niestety polegliśmy.

Maciej Janowski (BETARD Sparta Wrocław): – Ze swojej dyspozycji mogę być zadowolony, ale nie zapominajmy, że to są zawody drużynowe. Zabrakło nam trzech punktów do zwycięstwa. Na początku mieliśmy trochę problemów z wyjściem ze startu. To była najważniejsza przyczyna, że przegraliśmy. Po trasie nie było zbyt wiele walki, chyba że któryś z zawodników popełnił błąd. Wyniesiemy z tego spotkania dużo doświadczenia, zobaczymy jak ułoży się nam runda play off i czy jeszcze raz przyjedziemy do Gorzowa.

Stanisław Chomski (trener CASH BROKER Stal Gorzów): – Cieszę się, że wygraliśmy. Był to rywal wymagający wiadomo, że to jest takie przetarcie przed play off. Cieszy mnie to, że pod koniec zawodów dowieźliśmy te zwycięstwo. Mieliśmy swoje problemy w biegu trzecim, piątym, siódmym, powtórzonym wyścigu numer dziesięć. W takiej temperaturze pogubiliśmy się trochę z ustawieniami, ale była dobra komunikacja w zespole i ta końcówka należała do nas. Można powiedzieć, że zeszło z nas powietrze, gdy wynik był rozstrzygnięty. Czas pracuje na naszą korzyść i też wyciągniemy wnioski z tej lekcji.

Bartosz Zmarzlik (CASH BROKER Stal Gorzów): – To spotkanie było mega ciężkie. Tak sądziłem, że wszystko rozstrzygnie się w biegach nominowanych. Myślę, że mecz mógł się podobać. Był bardzo zacięty, walka toczyła się do ostatniego biegu. Kibice przychodzą na stadion dla takich spotkań. Mieliśmy parę problemów, chyba każdy je miał w tym meczu. Cały czas z czymś walczymy. Teraz koncentrujemy się i walczymy dalej.

Krzysztof Frączek
Fot. Marcin Szarejko