Dariusz Śledź: Moi zawodnicy to prawdziwi spartanie

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W piątek BETARD Sparta Wrocław pokonała SPEED CAR Motor Lublin 48:42. Po spotkaniu trener Dariusz Śledź nie ukrywał zadowolenia ze zwycięstwa. W rozmowie ze speedwayekstraliga.pl mówił, że jego zawodnicy to prawdziwi spartanie.

Po ubiegłotygodniowym spotkaniu trener Dariusz Śledź otwarcie mówił, że do Lublina przyjeżdża po zwycięstwo, a nie obronę bonusu. Jego plan wypalił w stu procentach. – Trudne to było spotkanie dla nas, ale spodziewaliśmy się tego. Jednak wywozimy stąd trzy punkty i to jest najważniejsze – krótko skomentował szkoleniowiec.

Kolejne spotkanie po kontuzji odjechał kapitan zespołu Maciej Janowski. Mimo grymasu bólu, który było widać w parku maszyn, w piątek na torze zdobył 12 punktów i był jednym z liderów BETARD Sparty. Jak trener ocenia jego występ? – Nie ma co tutaj oceniać, punkty mówią same za siebie. Wygrywamy jako drużyna i cały zespół trzeba ocenić na plus. Wiele rzeczy się na to złożyło jak np. energia w naszym zespole. Jeszcze raz chciałbym podziękować moim chłopakom, bo naprawdę zrobili kawał dobrej roboty – dodaje Śledź w rozmowie ze speedwayekstraliga.pl.

Już w pierwszym biegu goście piątkowego spotkania stracili swojego lidera – Taia Woffindena. Brytyjczyka czeka minimum miesięczna przerwa od żużla. Trener Śledź mówi, że jego zespół pokazał charakter po stracie kolegi. – Strata Taia, to duża strata. Wiemy jaką rolę odgrywa i na co go stać. Jednak w naszym zespole jest taka energia i duch walki, że to są po prostu spartanie – zaznaczył trener.

Najlepszym zawodnikiem BETARD Sparty Wrocław był Maksym Drabik. Junior zdobył 14 punktów z bonusem. Dariusz Śledź wie, że zawsze może liczyć na tego zawodnika. – Maksym to jest wielki wojownik, który walczy do końca, co pokazał w czternastym biegu. Zawsze wiem, że mogę na niego liczyć, bo daje z siebie sto procent, a nawet więcej – zakończył nasz rozmówca.

Michał Mielnik