„Czuję się nieco sfrustrowany” – wypowiedzi ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u Grudziądz z #GRUGOR

Fot. Marcin Karczewski
Fot. Marcin Karczewski

W niedzielne popołudnie zespół ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM Grudziądz został pokonany na własnym torze przez MOJE BERMUDY STAL Gorzów 38:52. Spotkanie od początku układało się po myśli gości, a solidnym punktem gospodarzy ponownie był Nicki Pedersen (10).

Staram się robić progres i ciężko trenować. Jak widać efekty są. Na treningach i zawodach trener pomaga, dobrze się dogadujemy, pomaga mi wybierać ścieżki przed wyścigiem. Staram się jechać tam, gdzie mi doradzi. Tor jest podobny do tego piątkowego i jak na razie mi odpowiada. Zobaczymy co będzie w kolejnych biegach – powiedział w trakcie spotkania młodzieżowiec ZOOLESZCZ DPV LOGISTIC GKM-u Grudziądz Denis Zieliński. – Dobrze, że udało wygrać się ten bieg juniorski. To mój pierwszy wygrany wyścig w PGE Ekstralidze. W drugim przywiozłem zero, ale w trzecim, mimo wykluczenia Thomsena, walczyłem. Staram się nie skupiać, z kim jadę i wygrać bieg. Z Mateuszem Bartkowiakiem staramy się patrzeć na siebie, a przed biegiem zakładamy, gdzie byśmy pojechali. Co do meczu w Toruniu, to ja bardzo lubię tam jeździć i mam nadzieję, że ponownie pójdzie wszystko dobrze, trzymam za to kciuki – podsumował junior po spotkaniu na antenie nSport+.

Tor jest bardzo twardy. Powinienem chyba pójść do McDonalds’a żeby więcej ważyć i dociążyć ten motocykl. Jestem pewien, że wrócę do wygrywania wyścigów, na razie czuję się nieco sfrustrowany, jednak sprzęt nie spisuje się tak, jak powinien. Klub chciał przekazać mi silniki, ale w tej chwili jeżdżę na sprzęcie od Flemminga Graversena. Być może to kwestia pogody. Gdy zrobi się cieplej, zacznę wygrywać indywidualnie – przyznał Kenneth Bjerre, zapytany o kwestie sprzętowe.

Przemyślimy to wszystko na spokojnie. Teraz na gorąco ciężko powiedzieć, w czym upatrywać tej porażki. Tracimy, nie wygrywamy wyścigów, to jak mamy wygrać spotkanie? W meczu z BETARD SPARTĄ nie było za kolorowo, teraz było jeszcze gorzej, więc musimy coś zmienić. Mamy pięć dni do meczu w Toruniu. Jesteśmy przyzwyczajeni po ostatnim roku, że tego czasu nie jest za wiele, więc będziemy trenować i przygotowywać się do piątkowego meczu, żeby tam po prostu pojechać tak, jak byśmy tego chcieli – mówił po meczu w MIX ZONE nSport+ kapitan grudziądzan, Przemysław Pawlicki.

Daria Jagodzka