Czarne chmury nad Falubazem (komentarze #ZIELES)

Kolejna porażka Falubazu Zielona Góra na własnym torze. Tym razem zielonogórzanie ulegli FOGO Unii Leszno 38:52. Udany powrót do Zielonej Góry zaliczył Jarosław Hampel, który zainkasował dwanaście punktów. Mecz kontuzją okupił junior z Leszna Dominik Kubera, który już przeszedł operację palców prawej stopy.

Po zawodach powiedzieli:

Piotr Baron (menedżer FOGO Unii Leszno): – Chciałbym podziękować swoim zawodnikom i wszystkim dookoła. Pojechaliśmy dobry mecz, choć poprzeczka była bardzo wysoko zawieszona. Fajny weekend dla nas, bo po trzech dniach mamy pięć punktów w tabeli więcej. Dla nas jest to obiecujące. Cieszy mnie wynik Jarosława Hampela, bo zaczyna to iść w dobrą stronę.

Jarosław Hampel (FOGO Unia Leszno): – To spotkanie było dla nas udane. Mieliśmy „po drodze” trochę problemów. Upadek Dominika Kubery i nie najlepsza dyspozycja Piotra Pawlickiego. Dwa pierwsze biegi przez nas podwójnie wygrane trochę ustawiły mecze. Gospodarze próbowali nas gonić i zbliżali się do granic remisu. Potrafiliśmy cały czas odbijać piłeczkę i kontrolować wynik. Cieszę się ze swojego występu. Mam nadzieję, że to spotkanie było na przełamanie. Będę się starał jechać tak dalej i być dalej skuteczny.

Tomasz Walczak (menedżer Falubazu Zielona Góra): – Gratuluję Piotrowi Baronowi i całej drużynie leszczyńskiej. Zaczęło się mocnym uderzeniem i tak się skończyło. Dwa ostatnie biegi ustawiły wynik na naszą niekorzyść. Przed nami najważniejsze mecze, które będą decydowały o tym czy utrzymamy się w PGE Ekstralidze. W tym momencie na tym się koncentrujemy.

Grzegorz Zengota (Falubaz Zielona Góra): – Gratuluje gościom zwycięstwa. Dwa ostatnie wyścigi zaważyły o wygranej. Cały czas byliśmy w kontakcie. Robiliśmy wszystko, by odrobić stratę z początku zawodów. FOGO Unia Leszno to silny rywal, który wszędzie udowadnia, że jest w wysokiej formie. Niestety nie udało nam się zwyciężyć z liderem PGE Ekstraligi.

Paweł Błoch
Fot. Wojciech Tarchalski