Cieszy nas srebro, ale jest też niedosyt – CASH BROKER STAL Gorzów po finale MMPPK

Zdecydowany faworyt 38. finału Młodzieżowych Mistrzostw Polski Par Klubowych – FOGO UNIA Leszno nie zawiódł i wygrał piątkowe zawody z kompletem punktów. Juniorzy CASH BROKER Stali Gorzów liczyli, że na własnym torze może uda sprawić się niespodziankę i pokonać leszczyński duet. – Wiadomo, że cieszy nas srebro, ale jest też niedosyt – powiedział  Hubert Czerniawski.

Na srebrny medal duetu gorzowskiej Stali złożyło się 12 punktów Huberta Czerniawskiego i 9 „oczek” Rafała Karczmarza. – Na pewno troszkę przekombinowaliśmy z ustawieniami na ten bieg z leszczynianami. W pierwszym biegu nie było źle, ale chcieliśmy jeszcze lepiej, a wyszło jak wyszło. Wiadomo, że cieszy nas srebro, ale jest też niedosyt. U siebie na torze byśmy chcieli więcej. Każdy by chciał wygrać na swoim obiekcie. Wiadomo, że na domowym torze każdy chce się pokazać z jak najlepszej strony – powiedział Hubert Czerniawski.

Zadowolony ze srebrnego krążka był Rafał Karczmarz, który po kontuzji potrzebuje jak największej ilości startów. – Jestem bardzo zadowolony. Trochę przerwy mieliśmy, bo pogoda w ostatnich dniach nie pozwalała na jazdę. Tor był dobrze przygotowany i zachowywał się znakomicie. Za tydzień mamy mecz ligowy, więc chcieliśmy popróbować innych ustawień. Z chłodną głową podchodziliśmy do każdego biegu. Nie napinaliśmy się i mieliśmy jeden cel – wygrywać biegi. Łatwo nie było, walczyliśmy do samego końca o to srebro – dodał Rafał Karczmarz.

Zadowolony z postawy swoich podopiecznych był Piotr Paluch, który zaznaczył, że po ciuchu liczył na złoty medal. – Walczyliśmy o jak najlepsze miejsca, o punkty. Zawodnicy udźwignęli ciężar, bo presja była duża. Srebrny medal jest sukcesem. Patrząc na teorię to zawodnicy Unii Leszno są wyżej notowani, aczkolwiek można było sprawić jakąś niespodziankę. Rafał Karczmarz miał dwie groźne kontuzje i jeszcze to nie jest ten Rafał, co przed tymi upadkami. Myślę, że z biegiem czasu będzie jechał coraz pewniej. Hubert Czerniawski miał w poniedziałek wyciągane druty z obojczyka i jak na ten zabieg, to jechał dobrze. Troszkę robił błędów na trasie, za mocno kontrował, ale ogólnie dowiózł fajne punkty. Zawodnicy spełnili oczekiwania, ale po cichu w sercu myślałem dlaczego nie wygrać z Lesznem – zakończył trener juniorów CASH BROKER Stal Gorzów.

 

Piotr Kaczmarek

fot. Marcin Szarejko