Cieślak optymistycznie nastawiony przed walką o brąz

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

Zawodnicy forBET Włókniarza Częstochowa nie sprawili niespodzianki i ulegli w drugim meczu półfinałowym FOGO Unii Leszno 52:38. Przegrana oznacza, że żużlowcom spod Jasnej Góry pozostanie walka o brąz Drużynowych Mistrzostw Polski. W rozmowie ze speedwayekstraliga.pl, szkoleniowiec częstochowskiego zespołu z optymizmem patrzy na nadchodzący dwumecz ze STELMET Falubazem.

Porażka w pierwszym meczu na własnym torze z najlepszą drużyną poprzedniego sezonu odarła częstochowian ze złudzeń i marzeń o awansie do finału PGE Ekstraligi. Mimo to żużlowcy z lwem na piersi, nie przyjechali do Leszna tanio skóry sprzedać. – Przyjechaliśmy, aby odjechać dobry mecz, bo wiary w to, że odrobimy czternaście punktów, to nie mieliśmy. Ale myślę, że w kilku biegach moi zawodnicy pokazali się z dobrej strony i jesteśmy optymistycznie nastawieni przed walką o brązowy medal – przyznał po spotkaniu w rozmowie ze speedwayekstralia.pl Marek Cieślak.

Leon Madsen (14 punktów i bonus) oraz Fredrik Lindgren (11 punktów) spełnili swoją rolę, ale po raz kolejny trener Częstochowian może mieć pretensję do Mateja Zagara. Słoweniec dzień wcześniej w sobotę fenomenalnie pojechał w 2019 Danish FIM Speedway Grand Prix, zajmując drugą pozycję, a w niedzielę w Lesznie dowiózł do mety jedynie sześć punktów (2,2,2,0,d). To zdecydowanie za mało, jak na zawodnika aspirującego do bycia liderem drużyny. – No tak to jest – skwitował krótko trener reprezentacji Polski.

Działacze forBET Włókniarza Częstochowa już mocno pracują nad składem na kolejny sezon. Umowy z klubem przedłużyli Madsen oraz Lindgren. Chęć pozostania w drużynie częstochowskiej wyraził również Paweł Przedpełski. – Na razie wszystko jest w toku. Ale wygląda to dobrze, a nawet lepiej niż dobrze – zakończył Cieślak.

Łukasz Woziński