Chris Holder: Dużo pracy przede mną

Fot. Zuzanna Kloskowska
Fot. Zuzanna Kloskowska

FOGO UNIA Leszno pokonała GET WELL Toruń na Motoarenie. Gospodarze przegrali z Mistrzem Polski 48:42, jednak dobry występ zaliczył Chris Holder, który 11 punktów z bonusem.

Australijczyk zdobył dwucyfrową liczbę punktów, lecz żadnego biegu nie zwyciężył. W pierwszej kolejce PGE Ekstraligi, podczas meczu z STELMET Falubazem Zielona Góra, starszy z braci Holder przywiózł zaledwie 5 „oczek” dla toruńskiego zespołu. – Po meczu w Zielonej Górze zmieniłem silnik, bo tamten nie był wystarczająco dobry. Jest o wiele lepiej niż było, ale jeszcze dużo pracy przede mną. W meczu z FOGO Unią kilka razy niewiele brakowało, bym ukończył bieg na pierwszej pozycji – podsumował kapitan drużyny z Torunia.

W biegu 12. Holder wraz z Igorem Kopciem-Sobczyńskim wygrali start, jednak nie zrozumieli się na torze i wyprzedził ich Emil Sayfutdinov. – W trakcie meczu jesteśmy spięci, każdy z nas walczy o punkty. To był mały błąd, ale przez to Sayfutdinov wyszedł na prowadzenie. Po wszystkim Igor przeprosił za to, co wydarzyło się w tym biegu. Musimy sobie pomagać, nie możemy się nawzajem blokować – powiedział Australijczyk.

Kapitan GET WELL Toruń nie ukrywa, że w zespole FOGO Unii Leszno dużą rolę odgrywa formacja młodzieżowa. – To było ciężkie spotkanie, FOGO Unia to świetna drużyna. Mają bardzo dobrych juniorów w zespole. Z kolei my popełniliśmy kilka błędów, których dało się uniknąć – zakończył Chris Holder dla speedwayekstraliga.pl.

Czy dobry występ zwiastuje powrót formy Chrisa Holdera? Przekonamy się w kolejnych spotkaniach PGE Ekstraligi.

Julia Lewandowska