Chomski: przy wyniku dwumeczu stawiam znak zapytania (komentarze #GORLES)

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

W pierwszej odsłonie finału PGE Ekstraligi CASH BROKER Stal Gorzów minimalnie okazała się lepsza od FOGO Unii Leszno i wygrała spotkanie 46:44. Krzysztof Kasprzak zdobył 8 punktów i trzy bonusy, natomiast wybrany Rajderem meczu Emil Sayfutdinov zgromadził na swoim koncie 10 punktów i bonus.

Po meczu powiedzieli:

Piotr Baron (menedżer FOGO Unii Leszno):Chciałbym podziękować i pogratulować Stali Gorzów za wygranie meczu. Dziękuję swoim zawodnikom za wolę walki. Podjęli rękawice i bardzo się starali, żeby wywieźć stąd jak najkorzystniejszy wynik. Po tym rezultacie możemy powiedzieć, że szanse na tytuł są 50 na 50. Wynik Janusza Kołodzieja nie był najlepszy. Mamy tydzień czasu żeby z Jankiem popracować i myślę, że na mecz u siebie będzie gotowy.

Emil Sayfutdinov (FOGO Unia Leszno):Plan minimum chyba wykonaliśmy. Czterdzieści cztery punkty to nie jest zły wynik. U siebie możemy zrobić więcej. Na pewno będzie tak samo ciężki mecz jak w Gorzowie. Naszym celem jest obrona tytułu i na pewno nie będzie to niełatwe. Będziemy się starać w tym tygodniu zrobić wszystko, aby było dobrze. Pierwsze trzy biegi nie miałem złe, ale później zacząłem zmieniać, lecz tor też się zmieniał. Musiałem coś szukać, bo w swoim trzecim biegu, gdy rywalizowałem z Bartkiem Zmarzlikiem nie czułem się na tyle szybki jak w dwóch wcześniejszych wyścigach.

Stanisław Chomski (trener CASH BROKER Stali Gorzów):Cieszę się z tego wyniku, ponieważ poprzedni mecz zremisowaliśmy, teraz udało się zwyciężyć. Mecz mógł się podobać, był widowiskowy i godny finału. Obie ekipy stanęły na wysokości zadania. Języczkiem u wagi jest mniejsze doświadczenie moich młodzieżowców niż leszczyńskich, co obrazuje stosunek punktów 10:4. Ciężko jest wtedy nadrabiać, gdy trochę gubimy się w połowie meczu z ustawieniami. Ale czy się gubiliśmy? To jeszcze sobie odpowiemy na to pytanie. Rywale odprawili z kwitkiem wrocławską Spartę, wygrywając u nich na torze. Dziękuję moim zawodnikom, że potrafili wyciągnąć wnioski. Była dobra komunikacja w końcówce spotkania, odrobiliśmy straty i dodaliśmy cztery punkty. W biegu piętnastym wszystko mogło się zdarzyć i po pięknej walce było 4:2 dla gości. Na pewno mogą być zadowoleni, ale stawiam jeszcze znak zapytania przy wyniku dwumeczu.

Krzysztof Kasprzak (CASH BROKER Stal Gorzów):Wygraliśmy z pretendentem do mistrza Polski. Jedziemy do Leszna wygrać, zobaczymy co przyniesie los. Są to równe drużyny. Jeżeli ktoś ucieknie ze startu to już praktycznie ciężko jest wyprzedzać. W innych meczach były te słabe punkty, a w drużynie z Leszna czy też u nas to są zawodnicy, którzy mogą przywieźć trzy punkty albo zero. Był to wyrównany finał. Dziękuję chłopakom za walkę i postaramy się w Lesznie o jak najlepszy wynik.

Krzysztof Frączek