Chomski: Duża męczarnia z naszej strony

Fot. Marcin Szarejko
Fot. Marcin Szarejko

Inauguracja sezonu PGE Ekstraligi w Gorzowie dla TRULY.WORK Stali . Żółto-niebiescy pokonali SPEED CAR Motor Lublin 49:41. Jaka jest opinia trenera Stanisława Chomskiego po tym meczu?

Duża męczarnia z naszej strony. Patrząc po punktach, to zespół lubelski jechał równiej to spotkanie. Dalej kryzys sprzętowy Kildemanda i problemy z ustawieniami Kasprzaka. Na szczęście po zmianie motocykla zaskoczył Thomsen. Trzeba było szybko reagować i stawiać na tych zawodników, którzy wygrywają. Nie można było patrzeć, na to, co się dzieje. Karczmarza szykowaliśmy na bieg nominowany, bo trzeba było go zostawić przy tej niepewności. Liczyłem, że Kasprzak może nie, że się przebudzi, a przełamie – powiedział szkoleniowiec TRULY.WORK Stali Gorzów.

W pierwszej fazie spotkanie, to goście wyglądali na lepiej spasowanych z gorzowskim owalem. Co było przyczyną słabszego początku w wykonaniu żużlowców TRULY.WORK Stali Gorzów? – Kierowaliśmy się pewnymi rozwiązaniami, które działały w poprzednim sezonie. Teraz to nie funkcjonuje, robi się nerwowość i błędność decyzji. Taki to jest żużel, że kto się mniej pomyli, ten wygrywadodał Chomski.

Kolejne słabe spotkanie zaliczył Krzysztof Kasprzak, który zdobył tylko trzy punkty i bonus. Na szczęście w szeregach żółto-niebieskich był Rafał Karczmarz, który zastąpił jednego z liderów TRULY.WORK Stali Gorzów. – Trzeba się cieszyć, że taki Rafał Karczmarz jest. Wszyscy chcą wygrywać, wszyscy pracują. Jak jeden zawodzi, to wskakuje drugi. Dobrze, że to właśnie gorzowskich wychowanek. Nie można jednak zapomnieć, kto powinien w tej drużynie wodzić prym. Na pewno wymagamy dużo więcej od Krzysztofa Kasprzaka i nowo zakontraktowanych zawodników (Kildemand i Thomsen – przyp. red.). Na razie jest, jak jest i musimy się z tym pogodzić. Nie można przejść do porządku dziennego. Za chwilę siądziemy i będziemy rozmawiać, co w tej sytuacji zrobić – zakończył Stanisław Chomski.

Piotr Kaczmarek